Tesco nie lubi „złych” chrześcijan?
„W te święta nie będę kupował w Tesco” –oznajmił Colin Hart, dyrektor Christian Institute, „Pan Lansely ma prawo do swoich poglądów, a ja mam prawo, by u niego nie robić zakupów” – dodał Hart, przypominając, że podobną decyzję podjęło też wielu innych chrześcijan w Wielkiej Brytanii. Deklarację jednego z kierowników brytyjskiej firmy można by uznać za drobny incydent, gdyby nie fakt, że Tesco już wcześniej włączyło się w propagandę homoseksualizmu. Ostatnio wiele kontrowersji wywołało finansowanie przez tę firmę londyńskiej „parady gejów”, przy jednoczesnym wycofaniu się ze sponsorowania organizacji promującej badania nad chorobą nowotworową.