„W te święta nie będę kupował w Tesco” –oznajmił Colin Hart, dyrektor Christian Institute, „Pan Lansely ma prawo do swoich poglądów, a ja mam prawo, by u niego nie robić zakupów” – dodał Hart, przypominając, że podobną decyzję podjęło też wielu innych chrześcijan w Wielkiej Brytanii. Deklarację jednego z kierowników brytyjskiej firmy można by uznać za drobny incydent, gdyby nie fakt, że Tesco już wcześniej włączyło się w propagandę homoseksualizmu. Ostatnio wiele kontrowersji wywołało finansowanie przez tę firmę londyńskiej „parady gejów”, przy jednoczesnym wycofaniu się ze sponsorowania organizacji promującej badania nad chorobą nowotworową.

 

Rzecznik Tesco przekonywał ,że wspieranie parady gejów to działalność dobroczynna. Nie wiadomo jednak, dlaczego firma zdecydowała się przerwać trwającą 10 lat współpracę z organizacją Cancer Research, która pomaga osobom walczącym z chorobą nowotworową. Zamiast pomocy finansowej dla chorych Tesco zdecydowało się wesprzeć imprezę organizowane przez pederastów, przekazując Pride London 30 tys. dolarów. "Tesco to supermarkety. Sieć ta odniosła sukces dzięci sprzedaży dobrej jakości żywności i innych produktów po bardzo rozsądnych cenach. Nie rozumiem, dlaczego postanowiła wspierać agresywną organizację polityczną, jaką jest Pride London”- pisał Francis Phillips w „The Catholic Herald”.

 

Ł.A/Radio Watykańskie/chrześcijanin24/Catholic Herald