Irracjonalizm nowych ateistów
Jeśli ktoś przeczytał „Listy starego diabła do młodego” C. S. Lewisa, i ta książka podobała mu się – to po Eberstadt powinien sięgnąć w błyskawicznym tempie. Ta matka czwórki dzieci, pracownica naukowa Uniwersytetu Stanforda, były ambasador USA przy ONZ (starczy, ale listę jej osiągnięć można ciągnąć jeszcze długo) napisała bowiem książkę niezwykle podobną do lewisowskich listów. Tu również mamy do czynienia z listami, z podobnym poczuciem humoru, i z ujawnieniem najgłębszych założeń ateizmu czy niewiary. Analogiczne jest także to, że książkę tę czytać ze spokojem mogą tylko ludzie wierzący. Innym ateistyczne niebo stanie w płomieniach już po kilkunastu pierwszych jej stronach.