Wyrok na Kiszczaka nierycerski?
Wyrok na generała Czesława Kiszczaka oburzył wiele ikon III RP. Jedną z nich jest Stefan Bratkowski, który niedawno pisał o faszystach z pochodniami na Krakowskim Przedmieściu. Teraz idol salonowych żurnalistów wziął w obronę komunistycznych generałów. „Krótko: uważałem i uważam sądzenie obu Generałów za nierycerskie i niehonorowe. Mimo ich niewątpliwej odpowiedzialności za wszystkie konsekwencje 13 grudnia 1981, których nawet nie przewidzieli. Musieli i muszą tę odpowiedzialność brać na sibie”- pisze na portalu studioopini.pl. „13 grudnia 1981 r. wbrew ustawom byłego państwa wypowiedzieli wojnę domową własnemu narodowi, pokonali go, paraliżując nasz opór, ale po ośmiu latach z własnej woli poddali się swemu naro¬dowi. Niczym nie mogliśmy ich do tego zmusić. Uznali zwycięstwo przeciwników, odniesione kartkami wyborczymi. Ustąpili, zawierając pokój z narodem, i mieli prawo liczyć na wzajemną naszą lojalność. Nie zabija się (nawet moralnie) tych, którzy się w wojnie poddali. A to była wo