Józefa Hennelowa odchodzi z "Tygodnika Powszechnego" po 54 latach pracy
"To najbardziej oczywiste prawo natury: w tym naszym świecie i jego porządku nikt z nas nie jest wieczny. Każdy z nas na pewnym etapie otrzymuje sygnał niewydolności albo samotności (także zupełnie niezawinionej). Byle tylko nie działo się to w sposób tak dotkliwy i zaprzeczający naszemu prawu do nadziei, jak komunikat o niepotrzebności. Nie pomoże wtedy "wyśmiewanie starości" (oczywiście własnej starości)" - czytamy w pożegnalnym tekście publicystki.