Lubię Waldka Fornalika szanuję go i życzę wszystkiego najlepszego, ale podtrzymuje swoją decyzję, że ryba psuje się od głowy. Działaczy PZPN trzeba wymieść. Gdyby nawet przyszedł na trenera kadry: Ferguson, Guardiola czy Mourinho to też by nic nie zrobili. Polska piłka to nie tylko drużyna narodowa i trener, ale również i związek. Jeśli nie będzie tutaj symbiozy, to niewiele się zmieni.
Grzegorz Lato najprawdopodobniej wygra wybory na prezesa PZPN i Fornalik z góry zostanie skazany na porażkę. Świadczą o tym wypowiedzi Antoniego Piechniczka, niegdyś wspaniałego trenera, ale kiepskiego działacza. On chce narzucić Fornalikowi współpracowników i ma kontynuować pracę Smudy. Na czym to ma polegać? Na zajmowaniu ostatniego miejsca? Odrzuca się jednak prawdziwych Fachowców jakimi są Kasperczak, Skorża, Probierz czy Nowak. Do tej trójki kandydatów dodaje się Jerzego Engela, który nas skompromitował w Korei, czy Jacka Zielińskiego, kapciowego Smudy. Trudno w tej sytuacji, aby trener roku jakim jest Waldek Fornalik przegrał z nimi rywalizację. Myślę, że jednak pokonując tą czwórkę, którą wymieniłem - miałby większą satysfakcję.
Czy PZPN odkupi Fornalika z Ruchu Chorzów? Za jakie pieniądze? Media powinny to monitorować. Konferencja prasowa gdzie ogłaszano wybór Fornalika, wyglądała tak samo kiedy wybrano Smudę. Grabarze polskiej piłki powinni odejść – mówi Tomaszewski.
Not. Jarosław Wróblewki

