Świetlik: Wstrętna tabloidyzacja, która uratowała dziewczynkę
Co prawda przed wojną, kiedy ponoć było nam najlepiej, pisano na przykład, że w nazwisku „Lusi Zarembianki zawarta była ponura wróżba” (Lusia została zarąbana siekierą). Przed wojną dzieci w Polsce i na całym świecie biegały z gazetami po ulicach wykrzykując głośno najkrwawsze tytuły z wydania. Dziennikarze z kolei byli otwarcie powiązani z obozami politycznymi i otwarcie wyrażali sympatie. Tak jak popierający przewrót majowy i Piłsudskiego „Cat” Mackiewicz. Tak jak bezkompromisowi endecy Nowaczyński i Stroński, i jak Skamandryci z „Wiadomości Literackich” podlizujący się Sanacji. No ale skoro i przed wojną była i ta tabloidyzacja, i agresja, i pomieszanie informacji z komentarzem, to może idealnie było w PRL-u?