W swojej twórczości porusza pan tematykę walki Polaków o niepodległość poprzez obrazy bohaterskich powstańców, poległych na Wschodzie, polskie podziemie czy żołnierzy wyklętych. Czy w obecnym czasie widzi pan analogię do tamtej walki o niepodległość?

 

- Tak, zdecydowanie. Walka, którą podejmowali ludzie, o których piszę ma miejsce również tu i teraz. To sprzeciw przeciwko złu, kłamstwu czy zniewoleniu. Oni walczyli również z ograniczaniem możliwości wyznawania swojej wiary. W Powstaniu Styczniowym, które opisuję, również o to walczono. Dziś mamy do czynienia z konfliktem cywilizacyjnym. Jest Europa, która nawiązuje do tradycji Rewolucji Francuskiej, oświecenia i ta nasza Europa z tradycji łacińskiej. Teraz doszło do realnego konfliktu między nimi. Widzimy tą walkę na naszych oczach.

 

Ta współczesność również pana inspiruje? To, co się dzieje obecnie w Polsce przekłada pan na piosenki?

 

- Do najnowszych czasów napisałem kilka utworów, bezpośrednich komentarzy. One wiążą się z wydarzeniami, wobec których nie można przejść obojętnie. Mam na myśli ten moment zwrotny, którym była zbrodnia smoleńska i następujący proces utraty niepodległości. Nie jestem jednak komentatorem rzeczywistości takim jakim był Jan Krzysztof Kelus.

 

Dziś zagra pan na koncercie w Krakowie dla tych, którzy podjęli głodówkę w obronie historii w polskich szkołach. Dlaczego wspiera pan ten protest?

 

- Wspieram, bo problem jest mi bliski. Widzę efekty nauczania jako pracownik dydaktyczno-naukowy Uniwersytetu Gdańskiego i dostrzegam katastrofalnie niski poziom wiedzy historycznej u studentów. Znam przypadki, kiedy człowiek aspirujący do wyższego wykształcenia nie wie kiedy wybuchła II wojna światowa. Mogę się więc spodziewać co będzie się działo po wprowadzeniu ten nowej podstawy programowej z historii. Uważam, że znajomość tego przedmiotu jest niezwykle ważna dla tożsamości narodowej każdego człowieka. Tak  jest zakorzeniana również tożsamość osobista. Po za tym są tam moi przyjaciele, jak Adam Kalita. Sam uczestniczyłem w stanie wojennym w dwóch protestach głodowych i mam świadomość jak ważne jest dla osób głodujących wsparcie z zewnątrz. Widzę też, że obecna władza jest bardziej arogancka od komunistów. Bardziej lekceważąca człowieka i protesty. Ona nie ugnie się jeśli ten protest będzie miał wymiar tylko lokalny. Trzeba wspomóc wysiłki w obronie polskiej edukacji.

 

Co pan zaśpiewa?

 

- Ponieważ koncert będzie nosił nazwę „W hołdzie historii”, to oczywiście nawiążę do wydarzeń historycznych. Część programu będzie inspirowana malarstwem Artura Grottgera z płyty „Oskarżeni o wierność’. Zaśpiewam piosenki o żołnierzach wyklętych i o tym co się działo w Smoleńsku.

 

Koncert „W hołdzie historii” dziś w Krakowie, w kościele o. Salezjanów przy ul. Konfederackiej 6 o godz. 19.00.

 

Rozmawiał Jarosław Wróblewski