"Chcę aborcji, gdyby to była dziewczynka"
Amerykańscy obrońcy życia to jedni z najbardziej aktywnych prolajferów na całym świecie. To w Stanach Zjednoczonych narodziła się idea „40 Dni dla Życia”, podczas których ludzie spotykają się pod największymi klinikami aborcyjnymi i modlą się o ocalenie życia poczętych dzieci, których matki są pacjentkami tych placówek. Takich akcji protestacyjnych jest zresztą więcej, poza tymi szczególnymi czterdziestoma dniami. Pod niektórymi placówkami pokojowe manifestacje niemal nie ustają.