Wiadomości
Rezolucję w sprawie kobiet i zmian klimatu Parlament przyjął w kilka dni temu. W jej postanowieniach czytamy, że "zmiana klimatu nasila dyskryminację ze względu na płeć" oraz – co za tym idzie – "uniknięcie groźnej zmiany klimatu musi stanowić najwyższy priorytet zarówno dla polityki wewnętrznej, jak i zewnętrznej UE". PE wzywa też "Komisję i Radę do włączenia i uwzględnienia kwestii płci na każdym etapie strategii politycznych dotyczących klimatu, od ich tworzenia aż po finansowanie, wdrożenie i ocenę (...)". „Dokument nie ma charakteru legislacyjnego – nie jest związany z żadną propozycją prawną. Zawiera jednak konkretne postulaty, np. dotyczące parytetów na negocjacje klimatyczne. W przyszłości Parlament Europejski będzie mógł więc kwestionować propozycje Komisji Europejskiej, jeśli uzna je za niezgodne z dominującym w PE poglądem na związek między kwestią kobiecą a zmianą klimatyczną. W efekcie może wpływać na kształt prawa europejskiego”- informuje „Rzeczpospolita”. „W rezolucji P