„Mój tydzień z Marilyn” idealnie pokazuje naturę tragicznej gwiazdy kina
„Mój tydzień z Marilyn” jest filmem, który musiał rozzłościć filmowców, chcących opowiedzieć o całym tragicznym życiu bogini Hollywood. Oparta na podstawie dwóch wspomnieniowych książek Colina Clarka, pisarza i dokumentalisty, który opisał w nich swój romans z aktorką na planie filmu Laurence’a Oliviera „Książę i aktoreczka” z 1957 r. jest doskonałą opowieścią o życiu wielkiej gwiazdy. Mimo, że film skupia się na kilku tygodniowej relacji 23 letniego dziecka angielskiej arystokracji, który pragnie zaistnieć w przemyśle filmowym z największą ówczesną gwiazdą kina, to w perfekcyjny sposób odsłania on tragiczne losy Marilyn i jej skomplikowane życie. Można nawet postawić tezę, że niepotrzebny jest już żaden film o Marilyn. Zresztą chyba nikt nie wyobraża sobie by zagrał ją ktokolwiek inny niż wielkie odkrycie- Michele Williams.