- Komisja Dialogu Międzyreligijnego przy Konferencji Ordynariuszy Katolickich Ziemi Świętej potępiła skandaliczną reakcję izraelskiego deputowanego niszczącego Nowy Testament i wyrażającego publicznie pogardę dla wiary chrześcijańskiej. Komisja jednocześnie wyraziła ubolewanie z powodu prowadzonej przez Izraelskie Stowarzyszenie Biblijne akcji rozsyłania pocztą egzemplarzy Nowego Testamentu. "Taka forma nie wyraża szacunku dla Słowa Bożego ani dla tych, którzy nie podzielają tej samej wiary. Dialog międzyreligijny – czytamy w komunikacie – może być owocny tylko dzięki słowom i czynom wyrażającym wzajemne poszanowanie" - podaje portal Onet.pl.


Gest izraelskiego deputowanego był odpowiedzią na akcję izraelskiego ewangelickiego Stowarzyszenia Biblijnego, które rozesłało do 120 deputowanych egzemplarz "Księgi Testamentów", zawierającej również tekst Nowego Testamentu po hebrajsku. Akcja ta wznieciła ostrą dyskusję na temat "prozelityzmu chrześcijańskiego", który w Izraelu jest oficjalne zabroniony. Co najbardziej rozzłościło prawicowego populistę? Dołączony list do przesyłki o następującej treści: "Z radością ofiarujemy tę książkę rozświetlającą Pismo Święte i pomagającą zrozumieć więź między Pięcioksięgiem a Nowym Testamentem. Mamy nadzieję i modlimy się, aby ta pozycja pomogła Panu w realizacji ważnego społecznego mandatu w służbie ludziom".

 

Widać, że niektórzy Żydzi w ogóle nie pojmują czym jest dialog. Jeśli nie potrafią przyjąć zaproszenia do rozmowy międzyreligijnej to nie powinni piastować żadnych urzędów politycznych. Forma darcia Pisma Świętego to umiejętność ludzi o zawężonym umyśle, którzy nie mogą z braku właściwości intelektualnych prowadzić sporów.

 

sm/Onet.pl