Uzdrowienie finansów publicznych ... przy piwie opracowane
A przecież wcale tak być nie musi! Przez całe wieki źródłem dochodów państw wcale nie były podatki ale... państwowa własność. Tak, tak, to wcale nie jest socjalistyczny wymysł! Te pochodzące z systemu lennego domeny zwane w Polsce królewszczyznami, to nie było nic innego jak właśnie własność państwowa, z której państwo czerpało zyski i z której się utrzymywało. Co prawda dziś też państwo czerpie dochody ze swojej własności, jednakowoż tylko wtedy, kiedy jego urzędnikom uda się tę własność sprzedać. Dochody z królewszczyzn były stałe i na tyle wysokie, że żaden władca nigdy nie wpadł na ten genialny pomysł by nałożyć na swoich poddanych daniny, których wysokość przekracza trzy czwarte tego, co wypracują. Niestety, Pierwsza Rzeczpospolita dostała się w czułe objęcia sąsiadów, Druga Rzeczpospolita trwała zbyt krótko a potem... potem nastąpiła era powszechnej szczęśliwości opartej na sprawiedliwości społecznej.