Wpierw poświęcony rajdom samochodowym portal rallynoticas podał, że Kubica wystartuje między 14 a 15 września w rajdzie San Martino di Castrozza, który zostanie rozegrany na asfaltowej nawierzchni. Według portalu polski kierowca miał startować peugeotem 207 S2000, przygotowanym przez Erreffe Team, a jego pilotem miał być Jakub Gerber. Ta informacja wywołała ogromnym optymizm wśród fanów talentu Roberta i zelektryzowała dużą część świata wyścigowego.

 

Jeszcze większą radość w serca osób śledzących poczynania Kubicy, od czasu feralnego wypadku 6 lutego 2011 roku, wlała informacja, którą na swojej stronie podali organizatorzy rajdu Ronde Gomitolo di Lana, którzy stwierdzili, że na jego trasie pojawi się najlepszy polski kierowca, a jego pilotem będzie Giuliano Manfredi.

 

Pomimo że dotychczas nazwisko Polaka nie pojawiło się na oficjalnej liście startowej, liczne prestiżowe strony poświęcone motorsportowi oraz osoby z otoczenia Kubicy potwierdziły, iż zamierza on pojawić się na rajdowych trasach już w najbliższych dniach.

 

Przypomnijmy, że po wypadku w lutym 2011 kardynał Stanisław Dziwisz przekazał Kubicy relikwię z kroplami krwi Jana Pawła II. - Przecież Kubica pochodzi z Krakowa, ma tam swoich fanów. Życzę mu, żeby szybko wrócił do zdrowia – mówił kardynał Dziwisz. Kubica w wypadu doznał wielomiejscowych złamań prawej ręki oraz nogi, miał też uszkodzoną kość dłoni. Po 7-godzinnej operacji przeszedł długą rehabilitację. Przy łóżku kierowcy stało zdjęcie Jana Pawła II. Imię papieża widniało również na jego kasku.

 

JW/NaszDziennik.pl