Arnie: "Kto tu się jeszcze pojawi? Rambo?" Wspaniale znów poczuć się nastolatkiem!
Arnold Schwarzenegger i Bruce Willis rozwalają ze swoich karabinów dziesiątki pretorianów Jean Claude Van Damme’a ( tak, tak „Lwie serce” jest czarnym bohaterem!). W pewnym momencie Arnie mówi kultowe „I’ill be back”. Bruce odpowiada: „Wracałeś już wiele razy. Teraz ja „I’ll be back”. Nagle obok Terminatora pojawia się Chuck Norris. Arnie patrzy na niego z poważną miną i mówi: „Kto tu jeszcze się pojawi? Rambo?”. Ta scena, która doprowadziła salę kinową do śmiechu mocniej niż jakiekolwiek filmy z Carreyem, idealnie pokazuje klimat nowego filmu Sly’a Stallone, który dał go tym razem wyreżyserować mistrzowi współczesnego kina akcji Simonowi Westowi. To właśnie autoironia, dystans i balansowanie na granicy parodii spowodowało, że pierwsza część filmu zarobiła na świecie miliony dolarów. Druga odsłona przygód dzielnych dziadków z karabinami, wspieranych przez Stathama i Lee z pewnością pobije rekord „jedynki”. Będzie to zasłużony sukces. „Niezniszczalni 2” biją pierwszą część na łeb, niczy