Wiadomości
Może wielu się zdziwi, ale krytyka zagrożeń duchowych i tropienie ich w kulturze nie nastąpiła ostatnio we Frondzie, lub w środowisku polskiego czasopisma „Egzorcysta”, lecz m.inn jakiś czas temu, w 2003 r. w Watykanie. Już w przedmowie niezauważonego przez wielu dokumentu następuje, to, tak kontrowersyjne dzisiaj, podejrzliwe spoglądanie na kulturę „Niniejszy dokument poświęcony został temu złożonemu zjawisku, wpływającemu na wiele aspektów współczesnej kultury, jakim jest New Age”. Ach, czyżby więc kultura nie była czymś co z założenia mamy w całości akceptować? Kultura Autorzy dokumentu definiują, że właśnie najistotniejszą cechą New Age jest to, że atakuje on poprzez kulturę „New Age nie jest ruchem w sensie znaczenia terminu „nowy ruch religijny”, nie jest również tym, co zwykle jest rozumiane jako „sekta” lub „kult”. Ze względu na to, iż jest on rozpowszechniony w kulturze, w zjawiskach tak różnych jak muzyka, film, seminaria, warsztaty, rekolekcje, terapie oraz wiele innych dzia