"Słoiki" ratują Warszawę przed wymarciem. Łódź zaczyna się wyludniać na potęgę!
„W połowie miast wojewódzkich spadła w ostatnim ćwierćwieczu liczba stałych mieszkańców i tych zameldowanych na pobyt czasowy ponad trzy miesiące” - czytamy w „Dzienniku Gazeta Prawna”. Dziennik powołuje się na najnowsze statystyki z GUS, z których jasno wynika, że polskie miasta kurczą się. Nawet takie miasta, gdzie dobrze się zarabia i stopa bezprobocia jest niska, jak Katowice czy Poznań, mają problem z zatrzymaniem odpływających mieszkańców. Podobnie jest we Wrocławiu, Kielcach, Szczecinie, Gdańsku czy Opolu. Warszawę natomiast przed wymarciem chronią tzw. „słoiki”, czyli ludność napływowa. Gdyby nie ona to Warszawa kurczyłaby się w tempie ekspresowym. Jak wynika z danych GUS w stolicy zmarło 94 tys. więcej osób niż urodziło się dzieci. „Gdyby nie wspomniane słoiki, liczba mieszkańców stolicy byłaby o ponad 9 proc. niższa niż obecnie. Na szczęście osiedliło się tu o 159 tys. więcej mieszkańców, niż z niej wyjechało”.