Nowa świecka tradycja: postępowe kibucowanie
Warto posłuchać co ma do powiedzenia felietonista Michalkiewicz, bo dostarcza on nam wiedzy do szerszej analiz współczesnych nam problemów. I warto też dlatego, że wypowiedź jest po prostu inna!
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem warszawa.
Warto posłuchać co ma do powiedzenia felietonista Michalkiewicz, bo dostarcza on nam wiedzy do szerszej analiz współczesnych nam problemów. I warto też dlatego, że wypowiedź jest po prostu inna!
Rzecznik polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Marcin Wojciechowski, publicznie stwierdził w Polskim Radiu, że sprawa incydentów pod ambasadą Polski i Rosji została zamknięta.
W mailu jaki dostali kibice stołecznego klubu Legia Warszawa możemy przeczytać: "Wydarzenia z 11 listopada 2013 pokazały że kibice Legii nie są w stanie zapanować nad grupką terroryzujących ich faszystów którzy z pobudek politycznych w barwach Legii napadają min. na kobiety i dzieci. Oświadczamy że w związku z tym zmianie ulegają zasady gry w Warszawie. Od dziś każdy podejrzany typ w szaliku Legii na ulicach Warszawy jest narażony na to że zostanie bez ostrzeżenia pocięty kosą albo poważnie okaleczony w inny sposób. Warszawiacy nie będą tolerować faszyzmu w swoim mieście. Jeżeli trzeba będzie was wszystkich wymordować nie zawachamy się żeby to zrobić. Do zobaczenia. ANTIFA WARSZAWA". [pisownia oryginalna - przy. Redakcja].
Marta Brzezińska-Waleszczyk: W poniedziałek podczas Marszu Niepodległości spłonęła budka wartownicza przy rosyjskiej ambasadzie. Kilka rac poleciało także na teren placówki. Rosjanie niezwykle się oburzyli tym incydentem i od razu zażądali przeprosin. A Polska? Cóż, natychmiast zaczęła się bić w piersi, przepraszał nawet prezydent. A teraz druga scena: w Moskwie przez chuliganów zostaje zaatakowana polska ambasada, a my udajemy, że nic się nie stało. Paweł Graś w programie Moniki Olejnik pokrętnie unika odpowiedzi na pytanie, czy będziemy domagać się przeprosin. Dwa podobne incydenty, dwie skrajnie różne reakcje.
Jednogłośnie organizatorzy Marszu Niepodległości potępili burdy jakie miały miejsce podczas Marszu Niepodległości 11 listopada w Warszawie. Wyrazili uznanie dla Straży Marszu i skrytykowali policję za to, że "ochrona obiektów oddalonych od trasy manifestacji nie należała do strażników ale była obowiązkiem policji".
Dziś na Pl. Zbawiciela przyniósł kwiaty ambasador Szwecji, Staffan Herrström. To miał być gest wsparcia dla idei tolerancji. Fakt, że tak wysoki urzędnik obcego państwa oddaje hołd ideologii homoseksualnej w Polsce, staje się już pewnego rodzaju parodią sfery sacrum. Bo czymże jak nie tym, jest akcja wpinania kwiatków w stalową konstrucję na Pl. Zbawiciela. To istne miejsce żałoby wszelkich ideologów świeckiego i powiedzmy sobie szczerze antychrześcijańskiego państwa.
Minęło trzynaście lat od kiedy odkryto, że we włochowskiej Willi Jasny Dom w piwnicach znajdują się wyryte przez więźniów napisy. Okazało się, że znajdowała się tam katownia NKWD.
Portal Fronda.pl: Jak Pan ocenia tegoroczny Marsz Niepodległości?
„Prawo naturalne ma większą wartość niż pozytywne, czyli stanowione. To pierwsze pochodzi od Boga, a to drugie od człowieka, dlatego pod pewnymi warunkami można - odwołując się do prawa naturalnego - nie stosować się do przepisów prawa stanowionego, zwłaszcza jeżeli uderza ono w publiczną moralność” - argumnetuje w rozmowie z serwisem Prawy.pl ks. Rafał Trytek. Na tej podstawie kapłan dochodzi do wniosku, że palenie tęczy, choć nielegalne, jest moralnie uzasadnione.
Wczoraj portal fronda.pl wspominał o modlitwie różańcowej, trwającej na jednej z sal ekspozycyjnych Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie. Jeden z uczestników modlitwy przebłagalnej powiedział Naszemu Dziennikowi: „Podczas naszej modlitwy ten bluźnierczy film, który prezentuje profanację figury ukrzyżowanego Jezusa Chrystusa, nagle się wyłączył. Pracownicy Centrum mimo wielu prób nie zdołali go uruchomić. Byli bardzo zdziwieni. Prawdopodobną przyczyną awarii jest usterka techniczna sprzętu. Nie wykluczone, że dzisiaj film nie będzie prezentowany, ale uczestnicy zgromadzą się na wspólnej modlitwie różańcowej w tym miejscu. Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie (ul. Jazdów 2) otwarty jest dla zwiedzających galerię w dniach wtorek-niedziela w godzinach 12.00-19.00 oraz w piątek w godz. 12.00-21.00. W czwartki wstęp jest bezpłatny. Nasz Dziennik zwraca uwagę, że także poseł Andrzej Jaworski na Twitterze poinformował o zaprzestaniu prezentacji filmu: „Bluźniercza instal
Marta Brzezińska-Waleszczyk: Wziął Ksiądz udział w Marszu Niepodległości. Dlaczego wybrał Ksiądz akurat tę formę świętowania 11 listopada, a nie na przykład marsz prezydencki, który z pewnością był dużo spokojniejszy niż pochód narodowców?
„Dyrektor Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie kazał usunąć wszystkie krzesła z sal ekspozycyjnych. Ma to podobno zniechęcić protestujących do przebywania w obiekcie” - poinformował nas poseł Andrzej Jaworski.
Marta Brzezińska-Waleszczyk: Pan, podobnie jak kilku innych polityków PiS, kilkakrotnie szedł w organizowanym przez narodowców marszu. W tym roku jednak nie było Pana w Warszawie. Czy oddzielenie obchodów Święta Niepodległości przez PiS było dobrą decyzją?
Wojciech Cejrowski odnosi się do wczorajszego wpisu, który wywołał burzę komentarzy. „Chyba się nie rozumiemy - może to kwestia pokoleniowa. Teraz szkoły są do kitu, poczynając od podstawówki i nie uczą czym jest precyzja w wypowiedzi. Nie uczą mówić precyzyjnie, ani słuchać precyzyjnie. A potem jeszcze włączają Państwo telewizor i tam też nikt nie jest przywiązany do znaczenia własnych słów - coś tam gada na okrągło, no to gada, a my słuchamy jednym uchem, bo to bez znaczenia, że przegapimy jakieś jedno słowo - uważne słuchanie nie ma znaczenia. A ja z innego pokolenia - u nas każde słowo się liczy, bo zanim coś powiemy, czy napiszemy, to myślimy” - pisze do oburzonych jego wczorajszym komentarzem. „Wczoraj NIE napisałem, że obrzucanie ambasady jest dobre. Napisałem tylko, że obywatele mają prawo obrzucać, a policja ma OBOWIĄZEK skutecznie nie dopuścić do obrzucenia. Czy to na prawdę trzeba tłumaczyć aż tak łopatologicznie? To, że ma się do czegoś prawo nie oznacza wcale, że korzystan
„Premier i Minister Spraw Wewnętrznych doskonale zdawali sobie sprawę z bardzo wysokiego prawdopodobieństwa incydentów chuligańskich, do jakich może dojść w trakcie manifestacji” - ocenia Zbigniew Ziobro. Dowodem na to mają być wcześniejsze wypowiedzi rządu oraz doświadczenia z poprzednich obchodów Święta Niepodległości.