Kolejny noworodek w „oknie życia”
W Polsce funkcjonuje 51 okien życia, prawie wszystkie przy żeńskich zgromadzeniach zakonnych. Dotychczas pozostawiono w nich 64 dzieci.
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem kościół.
W Polsce funkcjonuje 51 okien życia, prawie wszystkie przy żeńskich zgromadzeniach zakonnych. Dotychczas pozostawiono w nich 64 dzieci.
Łódzki urząd skarbowy powoływał się przy tym na art. 43 ust. 1 pkt 31 ustawy o VAT. Z zapisu wynika, że większość usług świadczonych przez Kościół nie podlega podatkowi. Jednak według urzędników, usługi te mają służyć całej wspólnocie Kościoła, a w przypadku pogrzebów dotyczy to osób indywidualnych. Kościół zaprzecza i przypomina, że pogrzeb też służy wspólnocie, a nie martwej już jednostce. Ministerstwo Finansów natomiast kluczy. Według urzędników podczas pogrzebu, jak i ślubu mogą wystąpić różne stany faktyczne i każdy może to interpretować w indywidualny sposób.
"Polska potrzebuje Prymasa odważnego. Po prostu odważnego. Moment historii naszego Narodu wymaga od każdego polskiego katolika ogromnej odwagi, szczególnie jednak potrzeba nam odważnych pasterzy. Nie chcę, aby zabrzmiało to jak frazes, dlatego w pełni tego słowa znaczeniu powtórzę: Polska potrzebuje odważnego Prymasa, który w epoce relatywizmu i „nowoczesności” będzie mocnym, jednolitym głosem polskiego Kościoła. Polska potrzebuje duchowego lidera, który właśnie teraz, w 2013 roku z pełną determinacją wyznaczy polskiemu Kościołowi drogę, a jego nauczanie będzie klarowne i nie pozostawiające miejsca na nadinterpretację czy relatywizowanie Ewangelii. Polska potrzebuje Prymasa który postawi opór szaleństwu postępującej laicyzacji oraz usprawiedliwianiu zła w imię chrześcijańskiego miłosierdzia oraz tolerancji".
Jakiego prymasa potrzebujemy na dzisiejsze czasy? Odpowiada Artur Zawisza, były poseł Prawa i Sprawiedliwości, jeden z organizatorów Marszu Niepodległości, działacz Ruchu Narodowego.
- Jezus wyzwalał opętanych i rozkazywał złym duchom. Karnowscy i środowisko, które tworzą, nie tylko nie ma takiej mocy, nie przyświecają mu takie cele, ani nie kieruje się chrześcijańskimi pobudkami. Temu środowisku należałoby przydzielić nie tyle kościelnego asystenta, ale wyznaczonego przez Konferencję Episkopatu Polski nadwornego egzorcystę. Niechby przed każdym spotkaniem tego środowiska zmywał im głowy wodą święconą i pieczętował usta skutecznym egzorcyzmem. Nienawiść, jaka nimi owładnęła, może się jednak okazać tak ugruntowana, że polscy egzorcyści jej nie podołają. Mało skuteczny okazał się również dla tych ludzi cudotwórca z Afryki. Warto jednak szukać antidotum na tę groźną, śmiertelnie groźną chorobę. Tym bardziej, że jest zaraźliwa – napisał o tygodniku „W sieci” i jego pracownikach ks. Lemański.
Jakiego prymasa potrzebujemy na dzisiejsze czasy? Odpowiada Samuel Rodrigo Pereira, dziennikarz „Gazety Polskiej”, redaktor kwartalnika Fronda.
„Były w historii polskiej prasy okładki głupie czy niesmaczne. Były ostre i prowokujące, politycznie zaangażowane. Ale nigdy jeszcze nie było okładki podłej i haniebnej. Tygodnik "wSieci" właśnie przekroczył granicę podłości i hańby, zamieszczając twarz ks. Adama Bonieckiego z różkami diabła i tytułem "Adwokat diabła". Szok” - denerwuje się dziennikarka, której z tego oburzenia chyba odebrało pamięć. Gdyby było inaczej pamiętałaby okładki, na których – zupełnie bez cudzysłowu – pokazywano chłopca i księdza w jednoznacznej erotycznej pozycji (dla ułatwienia to była okładka „Newsweeka”) czy ukrzyżowanego Palikota (co też jest szokujące). Nie brakowało też dziesiętek innych okładek, które atakowały, obrażały, poniżały. Ale one nie dotykały największego dobra salonu, jakim jest ich autorytet, więc nie były ani podłe ani haniebne. A ta już taka ma być.
Prymas Polski abp Józef Kowalczyk w środę kończy 75 lat. Dlatego zgodnie z kodeksem prawa kanonicznego osiągniecie wieku 75 lat zobowiązuje biskupa do złożenia na ręce papieża rezygnacji z urzędu ordynariusza diecezji. Co właśnie uczynił nasz Prymas.
Prowincjał Towarzystwa Jezusowego Prowincji Polski Południowej o. Wojciech Ziółek SJ wydał oświadczenie ws. incydentu, do jakiego doszło we wspólnocie w Nowym Sączu. Odniósł się także do ujawnionych przez o. Mądela faktów ws. molestowania go w dzieciństwie.
Ks. Andrzej Mucha, kapłan oskarżony przez o. Krzysztofa Mądela o molestowanie, zdecydowanie zaprzecza. Najpierw w rozmowie z portalem Natemat.pl (anonimowo, jako ks. Andrzej M.) wyznał, że jego intencją nie było krzywdzenie dzieci i ks. Mądel po prostu źle zinterpretował jego zachowanie.
U pana Stanisława Kumy w 2012 roku wykryto nowotwór wątroby i węzłów chłonnych. Lekarze orzekli, że mężczyzna nie ma już szans na wyleczenie. Jak sam mówi, pozostała mu tylko modlitwa o cud uzdrowienia. Za sugestią ks. Zbigniewa Gołębiewskiego, z jego szwedzkiej parafii postanowił przyjechać do Sokółki. Już w czasie pobytu w Sokółce poczuł, że w jego organizmie zaczynają zachodzić jakieś zmiany. W kościele św. Antoniego Padewskiego w którym przechowywana jest Cudowna Hostia przystąpił do spowiedzi, uczestniczył we Mszy św. oraz w adoracji Najświętszego Sakramentu. – To była najpiękniejsza adoracja w moim życiu, mogłem teraz umrzeć lub żyć, nie miało to dla mnie żadnego znaczenia. Byłem szczęśliwy – mówi pan Stanisław.
Apel ks. bp. Henryka Tomasika, ordynariusza diecezji radomskiej, o poszanowanie dnia świętego:
Pierwsze planowe, masowe naloty na kościoły, miały miejsce pod koniec VIII wieku (795 r.) i kontynuowane z dużą intensywnością zwłaszcza przez cały wiek IX. Jak twierdzą archeolodzy, kościoły były atakowane nie ze względu na szczególne bogactwa, lecz na ich słabszą ochronę. Trudniej było obrabowywać siedziby świeckie, na których oblężenie trzeba było mieć więcej sił, niż mieli chwilowi najeźdźcy, działający z zaskoczenia. Kościoły w takiej taktyce nazywane są „celem miękkim”, przeważnie nie broniącym się.
Oczywiście, żartuję. Ale obawiam się, że całe tłumy ludzi z kraju, w którym chrześcijaństwo ma ponad tysiącletnią historię, biorą te rzeczy całkiem na serio. Mało tego – te komunikaty krzyczą z ekranu telewizyjnego i kioskowych wystaw. Najświeższe „informacje” o ametyście zdobyłam dzisiaj patrząc na wystawę kiosku – „Energia kamieni” brzmiał tytuł, a pod spodem „rzetelne” wyliczenie „korzyści” płynących z jego noszenia. Co do kopniaka „na szczęście” to trudno byłoby mi już zliczyć , ile razy słyszałam o jego „skuteczności” od uczęszczających co niedziele na Eucharystię katolików. Pierścień Atlantów (ponoć przynoszący szczęście i dobrobyt) co chwile błyska mi przed oczami w autokarze, sklepie, kościele… W większości (jeśli nie we wszystkich) kobiecych magazynach można przeczytać o tym, co przyniesie kolejny tydzień, miesiąc, rok – w zależności od tego pod jakim znakiem zodiaku jesteś urodzony. W czasie ostatniej wakacyjnej podróży mogłam napatrzeć się na stragany uginające się od słonik
Wszyscy dobrze wiemy, że konwencja o przeciwdziałaniu przemocy jest dokumentem skrajnie genderowo-lewackim,który na fali przyzwolenia obecnego układu władzy ma zaprowadzić w polskim porządku prawnym nowe „trendy” europejskie i światowe. Próby zostały podjęte, kiedy Jarosław Gowin był ministrem sprawiedliwości, ale szczęśliwie się na to nie zgodził. Były dyskusje i spory na posiedzeniach rządu, kilku ministrów, głównie reprezentujących PSL, nie wyraziło zgody na rewolucyjne zmiany.