Wiadomości
Prawda jest taka, że Francji nie da się uratować, dopóki nie wróci ona do swoich korzeni duchowych. Najmłodsza córa meczetu musi się stać na powrót najstarszą (nawet jeśli marnotrawną) córą Kościoła. Bez tego nie ma szans na uzdrowienie, na realną zmianę, na ratunek. Tylko duchowy zwrot umożliwia realną przemianę w przestrzeni zdewastowanej przez rewolucję francuską i dwa wieki radykalnej laickości. I trzeba sobie powiedzieć jasno, że Front Narodowy tego nie gwarantuje. Jest to bowiem partia republikańska, walcząca o tradycję, ale – wbrew temu, co się często sądzi, wcale niekoniecznie chrześcijańską. Program tej partii jest antyimigrancki, broni małżeństwa, ale daleko mu do norm i zachowań chrześcijańskich.