Spór o krzyże na ścianach to według Kopacz "bzdura"
Platforma Obywatelska opublikowała przedwyborczy spot. Widzimy w nim polityków, którzy wzajemnie się oskarżają: o zdejmowanie krzyży ze ścian czy o nazwanie mostu imieniem zdrajcy.
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem Ewa Kopacz.
Platforma Obywatelska opublikowała przedwyborczy spot. Widzimy w nim polityków, którzy wzajemnie się oskarżają: o zdejmowanie krzyży ze ścian czy o nazwanie mostu imieniem zdrajcy.
Przez najbliższe tygodnie media mogą trochę odsapnąć, jeśli idzie o ich funkcje kontrolne nad rządem. Osobiście zajmuje się tym premier Kopacz, jeżdżąc od ministerstwa do ministerstwa. W ostatni piątek przed Świętem Zmarłych – w ciągu jednego dnia – była nawet w dwóch resortach, mimo olbrzymich utrudnień komunikacyjnych w stolicy. Powodem gigantycznych korków tego dnia w Warszawie był przejazd rowerzystów w olbrzymiej, kilkutysięcznej kolumnie amatorów dwóch kółek, zwanej Masą Krytyczną. Przykro to mówić, ale fatalnie to świadczy o koordynacji ruchu w Warszawie między prezydent stolicy Gronkiewicz-Waltz a premier Kopacz, choć obydwie panie należą do jednej partii i nie powinny być wobec siebie wzajemnie złośliwe. Tym bardziej, że to do niczego dobrego nie prowadzi. Co innego, jakby PiS jeździł na kontrole. Gronkiewicz-Waltz prawdopodobnie ten piątek pomieszał się ze Świętem Niepodległości. Wydała więc zgodę na przejazd „świętych krów”, słusznie zakładając, że jest on w stanie skuteczni
Tyrady Stefana Niesiołowskiego są tak kuriozalne, że nie sposób nie przytoczyć ich w całości. „Kampania nienawiści i wykorzystywanie katastrofy smoleńskiej, kubły pomyj, jakie się wylewa na przyzwoitych ludzi, nawet na ludzi, którzy zrobili tyle dobra w Smoleńsku i którzy zachowali się tak heroicznie, jak pani Ewa Kopacz” - mówił poseł Platformy Obywatelskiej, niemal nie dopuszczając do głosu drugiego gościa w „Kropce nad i”, Jacka Kurskiego.
Ostra reakcja Zbigniewa Ziobry na słowa premier Ewy Kopacz o postawieniu jej przed Trybunałem Stanu. Szefowa rządu, podczas spotkania z mieszkańcami Pasłęka powiedziała, że pan Ziobro jak chce, to niech pędzi do Trybunału Stanu, a ona na taki wniosek poczeka.
Zbigniew Ziobro, prezes Solidarnej Polski: Zgoda E. Kopacz na zmiany w pakiecie klimatyczno-energetycznym to nokaut dla polskiej gospodarki. Na decyzji pani premier stracą wszyscy Polacy, płacąc w przyszłości dwa razy wyższe rachunki za prąd. Straci polska gospodarka - gwałtowny wzrost kosztów produkcji spowoduje jej niekonkurencyjność (poprzeć wzrost cen energii). Stracą polscy pracownicy - eksperci szacują, że zaostrzenie pakietu klimatyczno-energetycznego spowoduje wzrost bezrobocia od 300 tysięcy do pół miliona osób.
Fiasko nie przeszkodziło pani premier odtrąbić medialny sukces. Ma to związek z utrzymaniem darmowych przydziałów na emisję CO2 dla elektrowni i elektrociepłowni, które mają obowiązywać do 2030 r. (pierwotnie zakładano, że do 2019 r.). Niemniej może się zdarzyć tak, że Komisja Europejska anuluje wstecz przyznane limity emisji, tak jak doświadczyła już tego Polska w ostatnim czasie.
1. Wczoraj rozpoczął się w Brukseli kolejny szczyt Rady tym razem poświęcony przede wszystkim pakietowi klimatyczno-energetycznemu, na którym Polskę reprezentują premier Ewa Kopacz i wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński.
Trzecia strona dzisiejszego wydania „Gazety Wyborczej” może zaskoczyć. Na czytelnika spogląda z niej pokaźnych rozmiarów Ewa Kopacz przebrana w kostium... transformera. Żeby była jasność, chodzi o „transformera energii”. Na plakacie znajduje się też Angela Merkel, David Cameron i François Hollande.
Szczyt w Brukseli zdecyduje o polityce energetycznej UE po 2020 roku. UE chce ograniczenia emisji dwutlenku węgla w wysokości 40 proc. do 2030 roku (względem 1990 roku). Oznaczałoby to podwyżki cen energii w Polsce.
Afera hazardowa spowodowała, że ustawę o grach hazardowych uchwalono w przyśpieszonym tempie. Obowiązuje ona od 1 stycznia 2010 roku. Według niej, państwo nie udziela nowych licencji automaty oraz nie przedłuża ich. Wszystko po to, aby od 2015 roku automaty do gry o niskich wygranych mogły znajdować się tylko w kasynach. - Po pierwsze, aby hazard w Polsce, szczególnie w tej najtwardszej wersji, która grozi uzależnieniem głównie młodych ludzi, a często także dzieci, ograniczyć możliwie, a jeśli to możliwe wyplenić. Po drugie; by te formy hazardu, które byłyby utrzymane i uznane za zgodne z prawem, aby były obłożone stosownymi daninami, a przepisy które stosują się do tej branży żeby były egzekwowane w sposób stanowczy i skuteczny - mówił w 2009 roku Donald Tusk. Niestety hazard nie tylko nie zniknął wcale z ulic polskich miast, ale dodatkowo przeniósł się do szarej strefy. Ustawa o grach hazardowych zamiast uregulować ową branżę, wprowadziła do niej chaos. Państwo polskie nie pobiera za
Portal Fronda.pl: Radosław Sikorski twierdzi, że „zawiodła go pamięć” i tak naprawdę wcale nie doszło do spotkania między Donaldem Tuskiem a Władimirem Putinem w Moskwie.
„Nie będę tolerować tego typu zachowań” – powiedziała Ewa Kopacz o Radosławie Sikorskim. Chodzi o to, że marszałek Sejmu miał wydać oświadczenie i odpowiedzieć dziennikarzom na pytania, a… udzielił wywiadu „Wyborczej”.
Fotograf zrobił zdjęcie, kamera TVN zarejestrowała, a PAP poinformował, że premier Kopacz odwiedziła grób, zamordowanego przed 30 laty, błogosławionego Jerzego Popiełuszki. Oddawanie hołdu świętym dobrze robi każdemu. Jest okazja do zastanowienia jak się ma moje życie do życia świętego, którego Kościół daje nam za przykład. Jest okazja do modlitwy. Przy klęczniku, przed grobem Księdza Jerzego, jest tablica z litanią do Niego. Jedno z wezwań brzmi: Obrońco nienarodzonych módl się za nami.
1. Wczoraj prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński przebywał w województwie świętokrzyskim i między innymi odwiedził gospodarstwo sadownicze Waldemara Hamera, które bardzo mocno ucierpiało w związku z rosyjskim embargiem na warzywa i owoce.
Ewa Kopacz zareagowała w ten sposób na publikację amerykańskiego serwisu "Politico"omawiającego wywiad z Radosławem Sikorskim. Były szef MSZ powiedział w nim, że sześć lat temu Władimir Putin chciał, abyśmy wzięli udział w rozbiorze Ukrainy. Propozycja taka miała paść w rozmowie z ówczesnym polskim premierem Donaldem Tuskiem.