Schetyna ministrem w rządzie Kopacz?
Mówi się o dwóch resortach: MSZ albo cyfryzacja i administracja. Ale bez funkcji wicepremiera.
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem Ewa Kopacz.
Mówi się o dwóch resortach: MSZ albo cyfryzacja i administracja. Ale bez funkcji wicepremiera.
Nowa premier Polski Ewa Kopacz należała do Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego – partii powstałej w 1949 i całkowicie kontrolowanej przez PZPR. ZSL realizowała w dziedzinie wsi wytyczne komunistów. Ugrupowanie w 1989 roku zmieniło nazwę na Polskie Stronnictwo Ludowe.
Niezaprzeczanie w polityce kobiecie jest o wiele trudniej niż mężczyźnie. Nie oznacza to jednak wcale, że w związku z tym powinno się obchodzić z Ewą Kopacz, jak z jajkiem. Bycie kobietą nie jest bowiem w żadnym razie immunitetem i nie chroni przed krytyką, a zwłaszcza konstruktywną krytyką. W tej kwestii wyraźnie widoczne są jednak podwójne standardy. Podczas bowiem, gdy "poprawne polityczne" media na wszelką krytykę pod adresem Ewy Kopacz reagują alergicznie, zarzucając jej adwersarzom seksizm, w tym samym czasie bez żadnych oporów, w sposób chamski rzucają inwektywami pod adresem innej kobiety, posłanki Prawa i Sprawiedliwości, prof. Krystyny Pawłowicz.
Lewicowe działaczki napisały do Ewy Kopacz list, w którym przedstawiają swoje oczekiwania. W pierwszej jednak kolejności wyrażają radość z faktu, że na stanowisko premiera została desygnowana kobieta.
Tuż za granicą krwawa wojna.
Poseł PO Jacek Protasiewicz spekuluje, że w rządzie Ewy Kopacz nie powinno się znaleźć miejsce dla obecnego wiceministra sprawiedliwości Michała Królikowskiego. - Minister Królikowski jest wybitnym prawnikiem, ale w poglądach bliżej mu do Jarosława Gowina niż do Ewy Kopacz. Nie zdziwię się, jeśli wróci do pracy naukowej – powiedział w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.
Możliwe, że Kopacz przedstawi swój rząd już w ciągu najbliższych kilku dni. Prezydent Bronisław Komorowski chce zaprzysiąc nowy gabinet PO-PSL i zwołać pierwsze posiedzenie 22 września, tuż przed swoim wylotem do Stanów Zjednoczonych.
Mariusz Dzierżawski, pełnomocnik komitetu „Stop pedofilii”, odpowiadał na sali sejmowej na pytania posłów. Jedno z nich dotyczyło zagrożeń namsturbacji. „Nie tylko standardy edukacji seksualnej wskazują, że to promocja masturbacji. W Polsce już działają tzw. seksedukatorzy. Oni działają nieformalnie, ale przy wsparciu ministerstwa edukacji. Najbardziej znaną organizacją jest „Ponton”. I „Ponton” na swojej stronie proponuje, jako podręczniki tej seksedukacji, „Wielkie księgi cipek i siusiaków’” – wyjaśnił Dzierżawski.
Mówi się, że nominacja Sikorskiego na to stanowisko to kolejna próba zdegradowania obecnego ministra spraw zagranicznych. Jego pozycja została wcześniej podkopana przez Berlin oraz samego Donalda Tuska. Jak przekonuje „GW” Sikorskiemu nie udało się też wynegocjować teki wicepremiera w rządzie Kopacz.
Premier Donald Tusk poinformował, że złożył dymisję na ręce prezydenta Bronisława Komorowskiego. „Wręczyłem papiery!” – powiedział ustępujący szef rządu do dziennikarzy, wsiadając do rządowej limuzyny.
„Konstytucja daje prezydentowi dość enigmatyczne uprawnienia przy wyborze nowego premiera. Tutaj widać gołym okiem, że prezydent nic nie znaczy” – powiedział Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej. Szef PiS odniósł się także do wyboru Donalda Tuska na szefa RE.
– Nic już nie będzie takie samo, a Platforma, po krótkim okresie wzmocnienia na fali tego europejskiego entuzjazmu, jest skazana na słabnięcie. W perspektywie dwóch-trzech lat czeka ją na poważny problem – tymi słowami Jarosław Gowin komentuje odejście Donalda Tuska.
Pan Prezydent Polski, Bronisław Komorowski, podczas dzisiejszego spotkania z wicepremierem Piechocińskim, uzyskał potwierdzenie, że kandydatem na nowego Premiera Polski jest obecna marszałek Sejmu Ewa Kopacz.
„Dzwoni do mnie Jaceniuk i pyta, czy nie przysłałbym mu helikopterów. A ja nie wiem, kogo pyta: premiera polskiego rządu czy szefa Rady Europejskiej. Muszę jak najszybciej przestać być premierem” – opowiadał Donald Tusk podczas obrad zarządu Platformy. Miał dodać, że występuje „w rolach niepołączalnych”.
Reporter Superstacji pokazał Wincentemu Elsnerowi zdjęcia Ewy Kopacz sprzed lat i obecnie. Polityk nie zauważył włączonej kamery i zaczął w niewybredny sposób komentować wygląd pani marszałek Sejmu. „O cholera, faktycznie. Ona jakieś ma ten... botoksy ma takie, że ona w ogóle mimiki nie ma” - powiedział poseł Twojego Ruchu.