Koniec genderowego apartheidu. Palikocie ucz się!
Do tej pory w Hamleys niebieskie tablice informowały o zabawkach znajdujących się w dziale dla chłopców, a różowe tablice informowały o zabawkach dla dziewczynek. W październiku taki stan rzeczy skrytykowała blogerka Laura Nelson, która napisała, że sklep stosuje „genderowy apartheid”. Jej zdaniem skandalem jest, że dział dla dziewczynek zachęcał tylko do dbania o urodę czy troski o lalki-dzieci a dział chłopięcy zawierał zabawki wojenne- informuje „The Daily Telegraph”. Kierownictwo sklepu postanowiło zlikwidować dział dla chłopców i dziewczynek, tłumacząc jednak, że protest feministek nie miał na ich decyzje wpływu. Nie mamy oczywiście prawa im nie wierzyć.