Media wybierają spośród ponad 800 aresztowanych i zatrzymanych najbardziej oryginalne przypadki. Wśród nich znalazł się już 11-letni chłopiec, który po zatrzymaniu spędził całą noc na posterunku, a także pracownik szkoły podstawowej tłumaczący się, że kradł laptopy, bo „1000 funtów pensji to śmiesznie mało”. Podobne wyjaśnienia składał listonosz rabujący z 18-letnim siostrzeńcem, amator komputerów Acer i telefonów Blackberry. Nie kwestionowaną „gwiazdą” pośród aresztowanych stała się 19-letnia Laura Johnson z Kent, córka zamożnego biznesmena, która ukradła sprzęt AGD za 5 tys. funtów. Dziewczyna ukończyła jedną z najlepszych państwowych szkół średnich (czwarte miejsce w Wielkiej Brytanii), a obecnie studiuje literaturę, geografię i filologię klasyczną. W języku angielskim nazwa tego przedmiotu dosłownie brzmi: „classical civilisation”. „Daily Telegraph” żartuje sobie, że pannie Johnson trochę brakuje do zaszczytnego miana „cywilizowanego” obywatela. A może w jej zachowaniu jest jakieś drugie dno? Być może dziewczyna wzięła sobie do serca historię starożytnych cywilizacji. Skoro dowiedziała się, że nawet największe kultury w końcu upadają, to postanowiła zasilić szeregi barbarzyńców?
11.08.2011, 09:16
W Anglii rabują już nawet dzieci z dobrych domów
Słowa premiera Davida Camerona o „chorym społeczeństwie” zyskują nowe znaczenie. Pod falę rozrób podłącza się nowa fala rabusiów – to nie są żadni bezrobotni chuligani - to na co dzień spokojni pracownicy, nawet starsi ludzie, którzy nie potrafią ani kraść, ani uciekać. Jak podaje "Daily Telegraph" do rozruchów dołączają także dzieci zamożnych rodziców z białej klasy średniej.

/
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
