Austria może pokrzyżować plany Putina ws. Nord Stream 2
Kolejny kraj sprzeciwia się budowie gazociągu Nord Stream 2. Tym razem chodzi o Austrię, która ma zamiar grać na czas, aby opóźnić powstanie gazociągu. O sprawie informuje radio RMF FM.
Kategoria
Sekcja: Wschód
Kolejny kraj sprzeciwia się budowie gazociągu Nord Stream 2. Tym razem chodzi o Austrię, która ma zamiar grać na czas, aby opóźnić powstanie gazociągu. O sprawie informuje radio RMF FM.
Druga tura wyborów szefów regionów zakończyła się dla reżimu wizerunkową katastrofą. W dwóch przypadkach przegrali urzędujący gubernatorzy z Jednej Rosji. W jednym regionie urzędujący gubernator partii rządzącej wycofał się – i dogrywka nastąpi później. Ale największa awantura wybuchła w Kraju Primorskim, gdzie ogłoszono minimalne zwycięstwo urzędującego gubernatora, ale fałszerstwo było tak oczywiste, a protesty opozycji silne, że władza zdecydowała o powtórzeniu głosowania.
Rosja poważnie obawia się powstania w Polsce „Fort Trump”. Po raz kolejny świadczą o tym słowa rosyjskiego eksperta wojskowego, generała Jurija Nietkaczewa, które pojawiły się w artykule, który opublikowała „Niezawisimaja Gazieta”.
Jeremy Hunt, minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii bardzo ostro wypowiedział się o postępowaniu Rosji. Kremlowi w rozmowie ze Sky News postawił wręcz ultimatum – ostrzegł, że jeśli nadal będzie naruszać międzynarodowy ład, to będzie musiał zapłacić „bardzo wysoką cenę”.
Na Bałkanach Zachodnich Rosji ostał się już tylko jeden sojusznik: Serbia, a ściślej, Serbowie. Jeszcze parę lat temu do przyjaciół Moskwy zaliczały się jeszcze choćby Czarnogóra czy Macedonia. Jednak agresywna polityka rosyjska, w tym próba puczu w Czarnogórze i operacja specjalna w Macedonii ostatecznie zniechęciły te kraje do Moskwy i popchnęły w stronę w UE i NATO. W tej sytuacji Kremlowi pozostają, skłóceni z niemal wszystkimi sąsiadami, Serbowie. Sojusz Belgradu z Moskwą jest coraz mocniejszy, a od pewnego czasu Rosjanie grają na rozbicie federacyjnej Bośni i Hercegowiny.
Wczoraj rosyjski minister obrony Szojgu poinformował, że w ramach „adekwatnej odpowiedzi” za zestrzelenie rosyjskiego samolotu zwiadu elektronicznego Ił – 20 z 15 osobową załogą na pokładzie (wszyscy zginęli) Rosja dostarczy syryjskim siłom obrony przeciwlotniczej dwa dywizjony rakiet systemu S – 300. Realizacja tej decyzji niewątpliwie zwiększy rosyjską obecność wojskową w Syrii. Jest też potwierdzeniem tezy, że rosyjskie elity ostatniego argumentu upatrują przede wszystkim w sile zbrojnej. Tam gdzie ich pozycja, czy prestiż wydają się nadwątlone, uciekają się do starych sprawdzonych metod – pokazują swoje możliwości. Tak może być i teraz, choć wydaje się, że sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana, niźli na pierwszy rzut oka może się wydawać.
Podróż amerykańskiego sekretarza sekretarza energii do Europy i rezultaty jego spotkania w Moskwie potwierdziły twarde stanowisko USA wobec energetycznej ekspansji Rosji. Rick Perry powtórzył, że za realizację projektu Nord Stream 2 Amerykanie będą nakładać sankcje i generalnie, nie ma co liczyć na poprawę relacji amerykańsko-rosyjskich w obszarze energii. Podobny wniosek płynie zresztą z zachowania Donalda Trumpa na wspólnej konferencji prasowej z polskim prezydentem Andrzejem Dudą.
Wrażeniami z zakończonej wczoraj podróży apostolskiej Papież podzielił się również podczas długiej konferencji prasowej na pokładzie samolotu. Franciszek nalegał, by pytania dziennikarzy dotyczyły przede wszystkim jego wizyty w krajach bałtyckich, bo to, jak podkreślił, najbardziej interesuje ludzi.
Coraz częstsze i coraz bardziej szkodliwe dla Moskwy przecieki na temat działalności rosyjskich najemników na Bliskim Wschodzie i w Afryce skłoniły w końcu reżim do podjęcia próby zakneblowania ust wszystkim piszącym na ten temat. Oto Władimir Putin podpisał dekret, który został sformułowany na tyle ogólnie i nieprecyzyjnie, że na jego podstawie można de facto pociągnąć do odpowiedzialności karnej za dosłownie każdą informację dotyczącą personaliów osób mających związek z aktywnością wywiadowczą państwa rosyjskiego. Choć oczywiście, głównym motywem była tu chęć zablokowania dyskusji na temat najemników, przede wszystkim wagnerowców.
Na zakończenie liturgii w cerkwi św. Focjusza w Stambule patriarcha Konstantynopola oznajmił, że rozesłał wszystkim zawiadomienie o autokefalii do Ukrainy. Jak wskazał patriarcha Bartłomiej, Ukraina otrzyma taki status, gdyż ma do niego prawo.
Aleksandr Gruszko, wiceszef rosyjskiego MSZ w wypowiedzi dla agencji RIA-Nowosti w Nowym Jorku odniósł się do kwestii rozmieszczenia w Polsce bazy wojskowej USA. Przy okazji postraszył, że Federacja Rosyjska ma różne sposoby na "wzmocnienie swojego bezpieczeństwa".
Władimir Putin podpisał rozporządzenie o przekazaniu władzom Czeczenii wszystkich akcji koncernu naftowego Czeczennieftiechimprom. Oznacza to koniec wieloletniej walki o kontrolę nad czeczeńskim sektorem naftowym między dwoma potężnymi graczami politycznymi: Ramzanem Kadyrowem i Igorem Sieczinem. Z walki tej zwycięsko wychodzi prezydent Czeczenii. Dla Sieczina to bardziej prestiżowa i polityczna porażka, niż ekonomiczna. Czeczeńskie aktywa mają bowiem w działalności koncernu Rosnieft marginalne znaczenie.
Na ponad 30 miliardów dolarów wyceniają białoruscy eksperci wartość pakietu porozumień, jaki udało się w miniony piątek wynegocjować Aleksandrowi Łukaszence u swojego sojusznika w Soczi.
Szef polskiej dyplomacji, Jacek Czaputowicz znalazł się wśród osób wspierających Olega Sencowa, ukraińskiego reżysera przetrzymywanego w Rosji.
Rosyjski minister spraw zagranicznych Ławrow odwiedził stolicę Bośni i Hercegowiny Sarajewo oraz Banja Lukę, stolicę Republiki Serbskiej wchodzącej w skład tego federacyjnego kraju o najbardziej, jak piszą dziennikarze Timesa, skomplikowanym systemie rządów w Europie. Jest on spuścizną pokoju w Dayton, który kończył wojnę na Bałkanach i jednocześnie starał się zbudować kruchy modus vivendi w tym podzielonym, na kantory etniczne kraju. Wizyta jest istotna z kilku powodów, o których trzeba napisać.