Syryjska pułapka na Trumpa przed szczytem z Putinem
Spekulacje na temat spotkania prezydentów Rosji i USA ożyły akurat w momencie rozpoczęcia nowej kampanii wojennej w Syrii.
Kategoria
Sekcja: Wschód
Spekulacje na temat spotkania prezydentów Rosji i USA ożyły akurat w momencie rozpoczęcia nowej kampanii wojennej w Syrii.
Znany rosyjski dziennikarz Arkadij Babczenko, udzielając wywiadu ukraińskiej telewizji internetowej „Hromadśke.TV” zaznaczył, że obecnie niemożliwe jest pokonanie Rosji środkami wojskowymi, ale upadek tego kraju jest nieunikniony.
Krótkotrwałe zajęcie dwóch największych portów naftowych Libii, a szczególnie zniszczenia infrastruktury w Ras Lanuf pokazały, że Libia nie jest w stanie zyskać na wzrostach cen ropy na świecie. Będzie to możliwe dopiero po zakończeniu wojny domowej i podziału kraju na dwie główne części. Obecnie sytuacja wygląda patowo – żadna ze stron nie ma na tyle dużej przewagi, by przechylić losy konfliktu na własną korzyść. Wie o tym także Rosja, która odchodzi od jednoznacznego wspierania marszałka Haftara i stara się układać z obu stronami. Jeśli Moskwie wyjdzie ta misja mediacyjna, może dostać największą część naftowego tortu Libii.
Zielone światło dali europejscy przywódcy na szczycie w Brukseli. Sfinalizowanie wszystkich procedur jest spodziewane w przyszłym tygodniu. W UE obawiano się, czy Włochy nie wyłamią się z jednomyślności, ale ostatecznie tak się nie stało.
Zauważyłem, że kiedy rosyjscy trolle i pożyteczni idioci słyszą o potępianiu nieodpowiednich lub zbrodniczych działań Rosji, to w celu odwrócenia uwagi i zmiany tematu rozmowy zaczynają krzyczeć o Ukrainie (UPAdlinie), USA i Izraelu (USraelu)… Odwracają kota ogonem… I kłamią, kłamią, kłamią… Mówią, że jest to wolność słowa i swoboda sumienia!
Asystent sekretarza stanu USA ds. europejskich i euroazjatyckich Wess Mitchell podczas wystąpienia w Podkomisji Senatu do Spraw Europejskich i Współpracy w Dziedzinie Bezpieczeństwa Regionalnego oświadczył, że Ameryka jest zdecydowana stworzyć „długoterminowe bastiony na wschodniej flance od Bałtyku po Morze Czarne chroniące Zachód przed ingerencją ze strony Chin i Rosji” i zaznaczył, że poprawa stosunków z Rosją będzie możliwa dopiero po zaprzestaniu agresywnego zachowania Kremla – podaje Voice of America.
Mundial nie przykrył jednak problemów. Kreml przeliczył się, jeśli kalkulował, że propagandowy szum towarzyszący mistrzostwom świata w piłce nożnej w Rosji złagodzi społeczne konsekwencje niepopularnych decyzji ekonomicznych. Władze zapewne w jakimś stopniu wycofają się z reformy emerytalnej, tak jak zrobiły to z podwyżką akcyzy na paliwa. Obecne problemy zwiększają też prawdopodobieństwo szybszego porzucenia przez Władimira Putina kursu na ograniczone reformy i bardziej rynkowe podejście do polityki gospodarczej państwa.
W rozmowie z agencją Reutera szef ukraińskiej policji do walki z cyberprzestępczością, Serhij Demediuk ostrzegał przed "wielkim, skoordynowanym" cyberatakiem planowanym przez Federację Rosyjską.
Zmiana rządu w Bagdadzie po majowych wyborach parlamentarnych nie wpłynie znacząco na dotychczasową, dobrą współpracę Rosji z Irakiem. Nadal należy oczekiwać zakupów rosyjskiego uzbrojenia przez irackie wojsko, jak też rozwoju działalności rosyjskich koncernów naftowych w Iraku. Polityczne wydarzenia w Bagdadzie są korzystne przede wszystkim dla Rosnieftu, który stawia na inwestycje w kurdyjskiej autonomii (KRG). Wejście do koalicji sił zdecydowanie proirańskich może być też pozytywnie postrzegane w Moskwie: Teheran to sojusznik Rosji, zaś nowa ekipa Muktady al-Sadra może ograniczyć wpływy amerykańskie w Iraku.
Rosja chce mieć bardziej pragmatyczne relacje z Białorusią, a szereg rozwiązań przygotowywanych przez Moskwę, które wkrótce zostaną zaimplementowane, może mieć druzgocący wpływ na białoruską gospodarkę, mówi gazecie „Moskowskij Komsomolec” politolog Bogdan Bezpałko – członek Rady ds. Stosunków Międzynarodowych przy prezydencie Rosji. O sprawie informuje portal Kresy24.pl.
Nie wygląda to dobrze. Z symulacji przeprowadzonych przez Biały Dom wynika, że w przypadku konfliktu z Rosją na terenie Europy, NATO... mogłoby przegrać. Amerykańscy żołnierze nie byliby po prostu w stanie dotrzeć na czas w rejon Europy Środkowo-Wschodniej. O sprawie pisze dziennik ,,Washington Post''.
Rosja opublikowała kolejne dokumenty wybielające udział Związku Radzieckiego w drugiej wojnie światowej. Ministerstwo obrony zamieściło w internecie odtajnioną dokumentację z pierwszego okresu po napaści hitlerowskich Niemiec na ZSRR. W publikacji tej, podobnie jak we wcześniejszych, nie ma informacji o napaści Armii Czerwonej na Polskę ani współpracy Moskwy z Berlinem. Wśród opublikowanych dokumentów znalazły się rozkazy radzieckiego dowództwa, wojenne dyrektywy, listy pochwalne i niemiecka mapa z planem napaści na Związek Radziecki. Rosyjskie władze przy każdej okazji podkreślają bohaterstwo radzieckich żołnierzy odpierających ataki hitlerowskiej armii i późniejszy marsz na Berlin, ale nie wspominają o działaniach w latach 1939-1941, kiedy Armia Czerwona zajęła Polskę, Litwę, Łotwę i Estonię.
Zbiegły rosyjski agent Wiktor Janukowycz, który w 2010 -2014 latach pełnił obowiązki prezydenta Ukrainy w szczycie Rewolucji Godności poprosił swoich ochroniarzy o wysłanie listu do prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina z prośbą o udzielenie pomocy wojskowej – powiedział były ochroniarz Janukowycza Serhij Biernacki podczas przesłuchania na posiedzeniu Obołońskiego sądu okręgowego w Kijowie, podaje ukraińska agencja prasowa Ukrinform.
,,Jeśli nie uda się teraz obronić Ukrainy, to tego rodzaju procesy mogą pojawić się i w innych państwach, m.in. w Polsce. To najważniejsze, co chciałbym powiedzieć'' - mówi w rozmowie z ,,Polskim Radiem'' Ilmi Umerow, były więzień polityczny Putina, lider Tatarów Krymskich zmuszony obecnie, by żyć poza Krymem, w Kijowie.
Ceremonia otwarcia mistrzostw świata w piłce nożnej nie mogła być tak efektowną wizerunkowo imprezą, jak choćby otwarcie igrzysk olimpijskich w Soczi. Wśród przybyłych do Moskwy przywódców państw przeważali ci z Azji, Afryki, Ameryki Łacińskiej i obszaru postsowieckiego. Ale chociażby wizyta saudyjskiego następcy tronu przyniosła konkretne wyniki. Tej futbolowej dyplomacji towarzyszy jednak prężenie muskułów przez Rosję. Po co? Na Kremlu znów uwierzono w Donalda Trumpa, więc Moskwa w swoim stylu zaczyna podbijać stawkę przed spodziewanym szczytem prezydentów USA i Rosji.