Co z rozmowami pokojowymi? Jest stanowisko Kremla
„(…) bardzo trudno sobie wyobrazić, że możliwe jest teraz prowadzenie negocjacji z władzami kijowskimi” – oświadczył rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.
Kategoria
Sekcja: Wschód
„(…) bardzo trudno sobie wyobrazić, że możliwe jest teraz prowadzenie negocjacji z władzami kijowskimi” – oświadczył rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.
Spór wokół nadania jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA” wywołał w Polsce ogromne emocje. W tle historycznych ran i politycznych napięć pojawia się jednak kolejny problem – aktywność rosyjskiej propagandy. Analitycy zajmujący się dezinformacją alarmują, że Kreml już wykorzystuje temat do pogłębiania podziałów pomiędzy Polską a Ukrainą.
Nie milkną kontrowersje wokół nieogłoszonej wcześniej wizyty szefa ukraińskiego wywiadu wojskowego Kyryła Budanowa w Polsce. Dodatkowe emocje wywołała publikacja ukraińskiego portalu nfront.org.ua, według której podczas rozmów prowadzonych w Warszawie stronie ukraińskiej miało udać się uniknąć „najgorszego scenariusza” w obszarze polityki historycznej.
W środowisku polskiej mniejszości na Ukrainie narasta oburzenie po decyzji władz we Lwowie dotyczącej wieloletniej siedziby Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej. Organizacja poinformowała, że została pozbawiona dostępu do lokalu przy placu Rynek 17, który przez lata stanowił centrum życia społecznego i kulturalnego miejscowych Polaków.
Przywódcy Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Ukrainy przedstawili wspólne warunki, które – ich zdaniem – muszą zostać spełnione, aby możliwe było zakończenie wojny rosyjsko-ukraińskiej.
Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha uważa, że Putin „stracił szansę na wyjście z nieudanej wojny”. To zaś doprowadzi jego zdaniem do „wzrostu międzynarodowej presji na Rosję i wsparcia dla Ukrainy”.
Jak donoszą media, Unia Europejska rozważa zmiany, które mogą istotnie wpłynąć na sytuację części obywateli Ukrainy przebywających na terenie państw członkowskich. Wśród analizowanych propozycji znalazło się ograniczenie możliwości korzystania z ochrony tymczasowej przez ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym oraz osoby, które opuściły Ukrainę niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Polska deklaruje poparcie dla takiego rozwiązania.
Decyzja władz Ukrainy dotycząca dalszego honorowania formacji UPA wywołuje coraz szerszą debatę nie tylko w Polsce, ale również w środowiskach zajmujących się polityką pamięci i integracją europejską. Jednym z komentatorów, którzy zabrali głos w tej sprawie, jest dr Piotr Oleksy – historyk, publicysta i pracownik Wydziału Historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Coraz ostrzejsza dyskusja wokół relacji polsko-ukraińskich po wyborze Karola Nawrockiego na prezydenta RP znajduje odzwierciedlenie również w mediach społecznościowych. Do pojawiających się na Ukrainie głosów krytycznych wobec Polski odniósł się Włodzimierz Gójski.
Decyzja o nadaniu jednemu z pododdziałów Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA” nadal wywołuje silne emocje po obu stronach granicy. W Polsce wielu komentatorów uznało ten gest za kolejny dowód lekceważenia polskiej wrażliwości historycznej.
„Trzeba było cynicznej decyzji Zełenskiego, żebyśmy przyjrzeli się faktom. Pod symboliczny mur chroniący w Polsce Ukrainę Zełenski podłożył minę i podpalił lont” – pisze w mediach społecznościowych Liliana Sonik.
Decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA” wywołała gwałtowną reakcję w Polsce i otworzyła kolejny rozdział trudnego sporu historycznego między Warszawą a Kijowem. Głos w sprawie zabrał minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, apelując o powstrzymanie dalszej eskalacji napięć.
„Nie ukrywam że po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny na Ukrainie, myślałem że da się z Ukraińcami jakoś dogadać, znaleźć wspólny język, że wspólnie "zapomnimy" o wzajemnych krzywdach. Polacy pomagając państwu ukraińskiemu, wojsku ukraińskiemu, ukraińskim cywilom wyciągnęli wg mnie rękę na zgodę, ja sam tę rękę wyciągnąłem, pomoagając finansowo, rzeczowo, wspierając Ukraińców w internecie. Myślałem że Ukraińcy w końcu zrozumieją że czas się dogadać, zobaczyć jak dużo zależy od Polski i Polacy zrozumieją jak dużo zależy od Ukrainy, że jeśli chcemy przetrwać, musimy współpracować. Później po kilku wypowiedziach polityków ukraińskich, oraz wypowiedzi ambasadora Melnyka, uznałem, że mają nas za FRAJERÓW” – pisze w mediach społecznościowych Artur Woźniakowski.
Prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski zwraca uwagę, że administracja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego świadomie kreowała napięcia z Polską już w maju 2023 roku. „To, co możemy zrobić, by minimalizować straty, to nawoływać wszystkich, by odróżniali ekipę Zełenskiego od Ukrainy, tak jak odróżniamy ekipę Tuska od Polski” – apeluje politolog.
„W interesie Polski jest utrzymanie dobrych relacji z Ukrainą, a nie zaostrzanie sporów dotyczących polityki historycznej” – powiedział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, odnosząc się do decyzji prezydenta o odebraniu polskiego odznaczenia Wołodymyrowi Zełenskiemu. Liderowi Nowej Lewicy podziękował przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Rusłan Stefanczuk.