Rosja
W lipcu odwiedziłem Mołdawię — kraj, który wciąż pozostaje na uboczu głównych turystycznych szlaków. Powód wizyty był zawodowy: seria konferencji w stolicy, Kiszyniowie. Między wystąpieniami znalazłem jednak kilka godzin, by poznać miasto z bliska. Większość najważniejszych zabytków i muzeów skupia się w centrum, w promieniu kilkunastu minut spaceru. To wystarczająco, by w krótkim czasie zobaczyć sporo i poczuć klimat miejsca. Na każdym kroku widać tu ślady niedawnej przeszłości — monumentalne gmachy, surowa architektura i symbole dawnych czasów. Na fasadzie Ministerstwa Sprawiedliwości wciąż można dostrzec sierpy i młoty, jakby historia nie chciała jeszcze ustąpić miejsca teraźniejszości.