Magierowski: Konsekwencje bezpośrednie mogą dotknąć Izrael
Nikt sobie oczywiście nie życzy wojny czy zaostrzenia sytuacji w tamtym rejonie świata, ale z drugiej strony trudno podważać prawo Egipcjan, jakie mają do protestu przeciwko dyktatorskiej władzy, tak jak to prawo mieli Polacy, Czesi, Litwini czy Węgrzy ponad 20 lat temu – mówi dla portalu Fronda.pl o sytuacji w Egipcie i o tym, jakie konsekwencje niesie ona dla reszty świata Marek Magierowski, zastępca red. naczelnego „Rzeczpospolitej”.