Terlikowski: Sprawdzian człowieczeństwa prezydenta i premiera
Nie ma granicy, której polski prezydent – niestety do spółki z premierem – nie są w stanie przekroczyć, byle tylko przypodobać się Rosjanom. Honor polskich oficerów, polska racja stanu, zwyczajna ludzka przyzwoitość nie liczą się, jeśli tylko można zostać poklepanym przez pułkownika Władimira Putina czy Dmitrija Miedwiediewa.