Wiadomości
Przed trzema laty „L’Osservatore Romano” zamieściło prowokacyjny tekst, którym zszokowało sporą część opinii publicznej. "Jeśli tego rodzaju prowokacja może mieć jakikolwiek sens, powinniśmy zdobyć się na odwagę i wykreślić Boże Narodzenie z listy świąt, by mogły je obchodzić jedynie osoby autentycznie wierzące" - napisano w tym prestiżowym piśmie. Tekst był odpowiedzią na zbytnią komercjalizację świąt, podczas których powinniśmy świętować narodzenie naszego Zbawiciela a świętujemy coraz częściej „Last Christmas” grupy Wham. Trudno się nie zgodzić z tezą mówiącą, że dzisiejsze „Christmas” jest przeobrażane przez lewicowych inżynierów dusz w „mas” bez słowa Christ. Patrząc powierzchownie można postawić nawet tezę, że Boże Narodzenie stało się świętem dziadziunia z brodą w czerwonej czapce, który tańczy w rytm piosenek ze składanki z bałwanem na okładce. Jednak jest to nie do końca prawda.