W całym kraju wierni uczestniczyli masowo w pasterkach. Podczas homilii przywódcy polskiego Kościoła poruszali wiele ważnych kwestii.
Arcybiskup Józef Michalik zaznaczył, że jesteśmy świadkami, jak współczesny świat stara się wyeliminować krzyż. Arcybiskup Michalik przypomniał głośną sprawę procesu w Strasburgu, dotyczącego zdjęcia krzyża we włoskiej szkole. - Powstała wielka awantura w Europie. Wiele państw europejskich, nawet Rosja, złożyło protest do Europy, że eliminowanie tego judeochrześcijańskiego etapu z historii Europy jest barbarzyństwem, jest cofaniem się, jest kłamstwem historycznym, że tak jak wszystkie inne wyznania do swego symbolu, chrześcijanie mają prawo do krzyża - powiedział. Podkreślił, że "Polska nie postawiła się wśród tych dziesięciu, broniących prawa do obecności krzyża na ścianach szkół czy urzędów".
Przypomniał również, że Unia Europejska wydała kalendarz dla uczniów, w którym są zamieszczone święta wszystkich religii, ale brak jest świąt chrześcijańskich: Bożego Narodzenia i Wielkanocy.
- Bożego Narodzenia nie ma, Wielkanocy nie ma, wykreślone, niewygodne. Europa, która się wstydzi swoich korzeni, łatwo się skazuje na zagubienie. Jeśli oderwiemy się od fundamentów, łatwo popłyniemy z wodą, z chmurą, z powiewem wiatru - powiedział arcybiskup.
Zaapelował do wiernych, aby nie pozwolili na odebranie europejskiej, polskiej, chrześcijańskiej kultury, wyrosłej z Ewangelii, naszej tradycji narodowej, która nakazuje wszystkie wydarzenia odnosić do Boga.
Przytoczył także przykład międzynarodowej instytucji powołanej do szerzenia kultury UNESCO, która występuje o naukę bezpiecznego seksu, aby od najmłodszych lat wprowadzać człowieka w życie seksualne.
Podkreślił też, że żłóbek betlejemski przypomina o trudnościach i cierpieniu oraz ich istotnej roli w życiu człowieka. Zauważył, że cierpienie jest próbą charakteru i egzaminem wierności Bogu. Przypomniał w tym miejscu słowa papieża Jana Pawła II, wypowiedziane po operacji w 1994 roku, w których dziękował Bogu i Maryi za cierpienie.
Nie zagubić sensu
Z kolei prymas Polski, abp Józef Kowalczyk w swojej homilii zauważył, że "sens Bożego Narodzenia nie może nam się zagubić w potoku dobrych i życzliwych słów". - Trzeba dziś postawić sobie pytanie: po co w ogóle narodził się Chrystus? Po co przyszedł na ziemię? Dlaczego Betlejem stało się aż tak ważne, że przyćmiło historię, piękno, sławę i bogactwa wszystkich stolic świata? (...) Pytania te domagają się odpowiedzi, która by nadała prawdziwy sens świętu Bożego Narodzenia - mówił prymas.
Zaznaczył, że o ile łatwo jest dziś dotrzeć do Bazyliki Narodzenia Pańskiego, by uczcić miejsce Bożych tajemnic, trudniej jest odkryć i zrozumieć zbawczą miłość Chrystusa w swoim sercu.
Potrzebna przemiana
Abp Sławoj Leszek Głódź podkreślił natomiast potrzebę przemiany w polskim życiu publicznym oraz konieczność pamiętania o wydarzeniach w historii, które tworzą tożsamość Polaków.
W kazaniu wygłoszonym w czasie pasterki w gdańskiej Katedrze Oliwskiej arcybiskup zwrócił się m.in. do "ludzi publicznej służby", podkreślając, że powinni oni być "sługami wspólnoty", "ludźmi sumienia i odpowiedzialnej służby".
- Polskie życie publiczne potrzebuje przemiany, duchowego autentyzmu. Słaba i jałowa to polityka, w której lokują się karierowicze, bez wizji, bez wyobraźni, bez umiejętności, bez ukształtowanych zasad - mówił abp Głódź.
Metropolita mówił też o potrzebie pamiętania o tych wydarzeniach w historii naszego kraju, które tworzą polską tożsamość. - Nie wolno ulec zgubnej atrofii pamięci i wybaczać bez sprawiedliwości i zadośćuczynienia za zbrodnie i krzywdy. Pamiętaliśmy tego roku w szczególny sposób w 40. rocznicę tragedii Grudnia 1970 roku. Czuwamy: modlitwą, pamięcią, pragnieniem prawdy przy ofiarach Smoleńska - mówił abp Głódź.
W swojej homilii metropolita podziękował też za ich trud kapłanom oraz katechetom i katechetkom.
Pojednać się!
O potrzebie jedności i pojednania oraz budowania zbiorowej tożsamości na fundamencie ewangelicznych wartości mówił metropolita krakowski, kard. Stanisław Dziwisz w homilii podczas Pasterki w Katedrze Wawelskiej.
- Dziś z Katedry Wawelskiej, w imię Boga, który stał się bratem nas wszystkich, wznosi się wołanie o większe zrozumienie, o większą życzliwość w życiu społecznym i politycznym. Wznosi się wołanie o wzajemne pojednanie, o podanie sobie rąk, o szacunek dla inaczej myślących, bo mają do tego prawo - nawoływał metropolita.
Przekonywał, aby pośród sporów nie zapominać o celu. - Niech nas łączy wspólne dobro, jakim jest Ojczyzna, a także szersza wspólnota, jaką jest Europa z jej bogactwem języków, kultur i tradycji, z jej dziedzictwem, którego nie można zrozumieć bez Ewangelii, bez Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła - przekonywał.
Kardynał podkreślił, że Katedra Wawelska - będąca kolebką polskiego ducha i duchowej mocy Polaków - jest miejscem szczególnym; w jej murach "zapisane są radości i cierpienia, tęsknoty i nadzieje, zmagania o prawdę i wolność kolejnych pokoleń".
- Katedra stanowiła i stanowi zwornik naszych narodowych doświadczeń, przypominając o potrzebie jedności oraz budowania naszej zbiorowej tożsamości na solidnym fundamencie ewangelicznych wartości - ocenił hierarcha.
żar/Orange.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

