Rządowy dziennik "Rossijskaja Gazeta" twierdzi, że polski premier jest w bardzo trudnej sytuacji. "Głównymi adresatami jego wczorajszych oświadczeń nie są Rosjanie" - zauważa dziennik i wyjaśnia, że "jesienią w Polsce odbędą się wybory parlamentarne, które zadecydują o tym, czy Tusk i jego partia Platforma Obywatelska pozostaną u władzy".

- W kampanii wyborczej Kaczyński nie ma niczego, co mógłby przeciwstawić Tuskowi. Na powierzchni utrzymuje się tylko za sprawą tragedii smoleńskiej. W tym sensie raport MAK jest dla przywódcy PiS darem losu, stwarza możliwość krytykowania poczynań Donalda Tuska - pisze rosyjska gazeta. Odnotowuje także, że obecnie poparcie dla PO deklaruje około 50 proc. wyborców, a dla PiS - ponad 20 proc. - Wiadomo jednak, że Polacy szybko zmieniają swoje preferencje. Takich przykładów w historii polskich wyborów jest niemało. I Tusk musi uwzględniać te wahania elektoratu, oceniając rosyjski raport na temat smoleńskiej tragedii - konstatuje dziennik.

mf/Dziennik.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »