Posłowie przekazują kwiaty i znicze
Grupa posłów, którym udało się przedrzeć przez kordony policji układa kwiaty i znicze przed pomnikiem. Uśmiechnięci zapewniają, że nie wyjdą zza kordonu, dopóki będą potrzebni innym.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Grupa posłów, którym udało się przedrzeć przez kordony policji układa kwiaty i znicze przed pomnikiem. Uśmiechnięci zapewniają, że nie wyjdą zza kordonu, dopóki będą potrzebni innym.
W rocznicę katastrofy smoleńskiej stowarzyszenie "Solidarni 2010" rozpoczęło transmisję na żywo z wydarzeń, jakie mają miejsce na Krakowskim Przedmieściu.
Na Krakowskim Przedmieściu, wbrew temu, co podają mainstreamowe media, są dziesiątki tysięcy ludzi. Chcą oddać hołd ofiarom katastrofy smoleńskiej, co próbują uniemożliwić im władze miasta ustawiając tam barierki i kordon policjantów. Pod Pałac Prezydencki policjanci nie chcieli wpuścić posłów PiS.
Mszą Świętą rozpoczęły się obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej. Ludzie nie mieścicili się w kościele seminaryjnym, ale choć nic nie było słychać trwali w modlitwie. Dopóki policja nie zaczęła ustawiać kordonu. Wtedy zaczęli krzyczeć. Z żalu i wściekłości.
Współorganizator manifestacji pod ambasadą rosyjską w Warszawie, Filip Rdesiński, został zatrzymany przez policję. Władze zarzucają mu spalenie kukły Putina.
Kilka tysięcy Polaków przyszło w sobotnie popołudnie pod rosyjską ambasadę w Warszawie, by tam zamanifestować swój sprzeciw wobec karygodnego postępowania Rosjan.
„Stoimy przed budynkiem, który jest za nami, przed ambasadą zbrodniczego reżimu Władimira Putina” – powiedział Piotr Lisiewicz rozpoczynając manifestację przed ambasadą rosyjską w Warszawie.
Rosjanie ponoszą winę za usunięcie tablicy. A jest ona taka, że byli dla nas zbyt dobrzy. Taka opinia nie jest dowcipem. Ona naprawdę znajduje się w „Gazecie Wyborczej”. Sformułował ją zaś Wacław Radziwinowicz.
Pogodzenie się Polaków jest dziś możliwe na gruncie prawdy, rozsądku, przywiązania do swojego kraju i wartości moralnych – mówi socjolog, profesor Zdzisław Krasnodębski.
- Rosjanie poddają nas próbie. Prezydent Komorowski i premier Tusk powinni zareagować stanowczo - mówi portalowi Fronda.pl Łukasz Warzecha.
To, co zrobili Rosjanie, jest rzeczą niesłychaną. Podejrzewam, że Rosjanom może chodzić o celowe sprowokowanie w Polsce gwałtownych reakcji podczas jutrzejszych obchodów rocznicowych - mówi portalowi Fronda.pl Rafał Ziemkiewicz.
- Odbieram to jako wielki skandal. Nie wiem tylko, czy jest to inicjatywa wyłącznie władz lokalnych, czy też być może odbyło się to za zezwoleniem Moskwy - powiedział Paweł Deresz. Małgorzata Szmajdzińska powiedziała w TVN24, że jest "zszokowana tą informacją". - Ja byłam pełna dobrej wiary i miałam nadzieję, że takie sprawy będą załatwiane w zupełnie inny sposób. To bardzo przykry incydent, ubolewam nad tym, że coś takiego się stało - przyznała wdowa po Jerzym Szmajdzińskim.
Reżyser filmu "Cristiada” z Andym Garcią w jednej z głównych ról mówi, że jego dzieło ma przypomnieć o zbrojnym oporze wobec próby zsekularyzowania Meksyku w latach 20-tych zeszłego wieku. Konflikt między antyklerykalną władzą socjalistów i społeczeństwem, które stanęło w obronie swojej wiary, przyniósł prawie 90 tys. zabitych.
Strach nie jest najlepszym doradcą, a już na pewno nie sprzyja myśleniu – taka refleksja nasuwa się po lekturze książki Grzegorza Kucharczyka „Strachy z Gazety. 20 lat przestróg dla Polski”, która właśnie ukazała się nakładem wydawnictwa Fronda.
Bardzo wzruszyłem się troską policji i władz miasta o bezpieczeństwo Warszawy w związku z zapalaniem zniczy przed Pałacem Prezydenckim. A jeszcze bardziej podoba mi się pomysł, by zniczy i kwiatów nie układali ci, którzy przychodzą, ale policjanci. I dlatego proponuje rozszerzenie tego pomysłu na inne dni w roku.