Terlikowski: Moment rewolucyjny
Byłem pod Pałacem i widziałem, co się tam działo. Ale kiedy czytam relacje w prasie, to mam wrażenie, jakby dziennikarze byli gdzie indziej. I nie mam wątpliwości, że te kłamstwa - choć są na rękę rządzącym – doprowadzą do sytuacji rewolucyjnej. Nie można bezkarnie wykluczać niemałej części społeczeństwa. Nawet w demokracji medialnej!