Niezawisła wolność słowa
Nie odpowiada nam forma satyryczna jaką wybrał Robert Frycz, nie podobają nam się gry polegające na strzelaniu do wizerunku człowieka realnie żyjącego na świecie (nie tylko urzędującego prezydenta Rzeczypospolitej) ani wieszanie tegoż na szubienicy. Uważam tego typu żarty za co najmniej chamskie. Jednak nie jest to powód do stawiania żartownisia przed sądem i skazywania go! Gdyby chamstwo i brak kindersztuby był karalny to więzienia już dawno pękłyby w szwach a Sejm Rzeczypospolitej obradowałby w okratowanej sali. Poza wszystkim zresztą sprawa bloga Antykomor.pl bardziej skompromitowała urząd Prezydenta niż sama jago zawartość.