Wojciech Wybranowski napisał bardzo istotny tekst dot. współczesnej kondycji polskiej wolności obywatelskiej. Na tle innych krajów Europy Zachodniej, Polska wygląda na kraj trzymany żelazną ręką przez rządzących. Platforma Obywatelska to przykład partii, która co innego mówi przed wyborami, a co innego po ich wygraniu.Druga kadencja koalicji PO-PSL udowadnia, że polska wolność z dnia na dzień jest coraz bardziej ograniczana. - Niestety, Polska należy do krajów, w których aktywność obywateli jest bardzo mała, a władza jeszcze stawia jej tamę - ocenia w rozmowie z „Rz” dr Arkadiusz Radwan, prezes Instytutu Allerhanda, prawnik. - Czynią to partie, które w nazwie mają „obywatelska” i „ludowe”. Ani ze społeczeństwem obywatelskim, ani z ludem ich działania nie mają nic wspólnego - dodaje.
Wybranowski podaje następujące przykłady dławienia wolności obywatelskiej przez PO-PSL: "W piątek Sejm przyjął prezydencką ustawę nowelizującą zasady organizacji manifestacji. Zgodnie z nowymi przepisami władze będą miały prawo wydać zakaz organizacji demonstracji, jeśli w tym samym miejscu wcześniej została zgłoszona inna. (...) Oburzeni internauci jako przykład łamania praw człowieka i zamach na wolność słowa wskazują też działania państwa wobec Roberta Frycza, twórcy strony Antykomor.pl, na której kpił z prezydenta Bronisława Komorowskiego. W piątek został skazany na 15 miesięcy ograniczenia wolności za znieważenie prezydenta. W maju ubiegłego roku do mieszkania młodego człowieka wtargnęli funkcjonariusze ABW. Został potraktowany jak groźny terrorysta, funkcjonariusze przeszukali jego mieszkanie, zabrali laptopa i cyfrowe nośniki danych".
To tylko niektóre przykłady z .... ostatnich dni. Wybranowski zauważa również, że "partia rządząca już wcześniej miała zakusy na ograniczanie wolności słowa. Dwukrotnie koalicja PO - PSL próbowała doprowadzić do wprowadzenia cenzury Internetu. Pierwszy raz przy okazji prac nad ustawą hazardową, gdy urzędnicy Tuska chcieli wprowadzić rejestr stron zakazanych. Dawał on urzędnikom możliwość dowolnego blokowania stron, o których uznaniowo decydowaliby, że zawierają treści sprzeczne z prawem. Drugi raz przy okazji nowelizacji ustawy medialnej. Próbowano wtedy wprowadzić obowiązek rejestracji stron, na których umieszczano filmy wideo. Pełną kontrolę nad tym miałaby Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, w której większość mają ludzie rekomendowani przez PO. W obu przypadkach protesty internautów okazały się czasowo skuteczne".
- Mamy do czynienia z próbami ograniczania praw obywatelskich czy lekceważenia społecznych inicjatyw. Lekceważone są konsultacje społeczne, obywatelskie projekty ustaw. No i nie można zapomnieć o tzw. poprawce Rockiego - mówi „Rz” Katarzyna Sadło, prezes Fundacji Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego.
Na koniec problem z ustawą o dostępie do informacji publicznej: "We wrześniu 2011 r., późno w nocy Senat przyjął poprawkę do ustawy o dostępie do informacji publicznej zgłoszoną przez senatora PO Marka Rockiego. Dawała ona urzędnikom pretekst do odmowy udzielenia informacji publicznej „ze względu na ważny interes państwa”. A Sejm ją przyjął, mimo że organizacje pozarządowe i media wskazywały, że doprowadzi ona do blokady informacji o działaniach przedstawicieli organów władzy. W kwietniu 2005 r. Trybunał Konstytucyjny uznał nowelizację za sprzeczną z konstytucją. Jednak tajemnicą poliszynela jest, że PO wznowiła nad nią prace. Kilka miesięcy temu konsultacje społeczne dotyczące zmian w tej ustawie organizował minister Michał Boni".
Wojciech Wybranowski poruszył naistotniejszy problem współczesnej polskiej demokracji: wolność obywatelska. Jego analiza jest jednoznaczna: PO-PSL to rząd ograniczający ludzką wolność. Krótki czas rządu Jarosława Kaczyńskiego w porównaniu z działalnością Tuska i jego ministrów jawi się jako czas spokoju. Dziś Polska jest krajem mini-dyktatorskim. Coraz bardziej pokazującym, że obecna władza stara się za wszelką cenę zamknąć obywatela w klatkach.

