Wiadomości
Pewien znany reżyser opowiadał mi przed laty następującą historię: gościł u siebie grono filmowców, gdy nagle do drzwi zadzwonił ksiądz, który chodził po kolędzie. Gospodarz zaprosił kapłana do środka, a ten speszony obecnością tylu sławnych osób chciał się wycofać. Zatrzymany jednak pozostał i odmówił krótką modlitwę, w której wyraził pragnienie, by wszyscy ludzie mogli dostąpić daru przeżywania niezwykłej tajemnicy, która wiąże się z faktem Wcielenia. Po wyjściu księdza jeden z gości złapał za ramię reżysera i zapytał go: „O jaką tajemnicę mu chodziło? Czyżby znowu jakieś tajemnice Watykanu?”.