Wiadomości
Kluczowy wkład do tego by islam stał się we Francji religią państwową może przyczynić się satyryczne pismo "Charlie Hebdo", które kpi muzułmanów. Liga Prawnej Obrony Muzułmanów wytoczyła właśnie popularnemu pismu proces. Wyznawców Allaha znad Sekwany rozwścieczyła kolejna wycelowana w ich religię okładka magazynu. Widnieje na niej egipski fundamentalista, który zasłania się Koranem przed kulami policji. Niestety księga ich nie zatrzymuje, więc dołączony jest komentarz o treści "Koran to g..., nie zatrzymuje kul".To nie pierwsza taka satyra w "Charlie Hebdo" i nie pierwszy proces. Dotychczas redakcja wygrała już kilka procesów o bluźnierstwo. Tym razem muzułmanie chcą jednak wykorzystać pewien niuans francuskiego prawa konstytucyjnego. Co do zasady zakłada bowiem ono, iż jednym z fundamentów państwa jest oddzielenie go od kwestii religijnych. To reguła niezmienna od 1905 roku. Problem w tym, iż wówczas w granicach Francji nie znajdowały się Alzacja i Lotaryngia.Kiedy w 1919 roku regiony