Dobrze, że przenieśli Dzień Porno na UW. Dzięki temu przybędzie nowy ekspert!
Gdybym był adwokatem Mariusza Trynkiewicza, to przekonywałbym, że „materiały pornograficzne”, które znaleziono u niego w celi, to element jego resocjalizacji. Otóż biedak chciał wziął udział w planowanym na Uniwersytecie Warszawskim Dniu Porno, i tam wygłosić wstrząsający referat na temat „wyzwalające ze spętań kulturowych roli pornografii dziecięcej”. Na wolności, w ramach resocjalizacji, ten wybitny ekspert chciałby też zapewne napisać doktorat, a kto wie może także habilitację z porn studies.