Belgowie zdziwieni, że zabijanie dzieci określa się zabijaniem dzieci
Po dwunastu latach obowiązywania w Belgii prawa eutanazyjnego, przekonuje Bart Sturtewagen, redaktor naczelny „De Standaard”, Belgowie są już absolutnie przyzwyczajeni do takiej opcji zakończenia życia . - Jestem złym gdy słyszę w zagranicznych mediach o zabijaniu dzieci. My nie używamy już tego rodzaju języka. U nas mamy inną debatę na innym poziomie – podkreśla dziennikarz.