Według posłanki Łesi Orobeć ciała trzech uczestników protestów znajdują się w Domu Oficerów. Tam też według deputowanej znajduje się 7 kolejnych osób w stanie krytycznym. Liczba poszkodowanych wciąż wzrasta.

Na Twitterze widnieje zdjęcie przedstawiające ciała zabitych demonstrantów.

Służby medyczne informują, że jest już ponad 30 rannych demonstrantów, którzy mają ranny od gumowych kul i granatów hukowych.

"W stronę kordonów milicji cały czas lecą kamienie i bruk. Wzdłuż ulic ustawiły się szpalery i podają kamienie tym, którzy rzucają je w stronę milicji. Najbardziej gorąco jest na skrzyżowaniu ulic Instytuckiej i Szełkowicznej. Tam milicja próbowała odbić teren z rąk opozycji" - informuje Polskie Radio.

Czy to zaczątek wojny domowej? Wszystko niestety na to wygląda.

mod/IAR