Wiadomości
Posiedzenie połączonych Komisji Spraw Zagranicznych i Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka miało burzliwy przebieg. Przewodniczący Robert Tyszkiewicz (PO), blokował zarówno posłów jak i przedstawicieli strony społecznej chcących wypowiedzieć się w sprawie konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Oficjalnie odmowa udzielenia głosu wynikała z tego, że – w opinii Tyszkiewicza – dyskusja nad konwencją już miała miejsce. Przeciwko takiemu prowadzeniu prac protestowali posłowie i członkowie organizacji pozarządowych, którzy licznie stawili się na posiedzenie. Wielu z nich chciało się wypowiedzieć, gdyż na żadnym wcześniejszym etapie legislacyjnym nie mieli takiej możliwości. Jednak protesty był ucinane. Gdy atmosfera stawała się coraz gorętsza, ni stąd ni z owąd w drzwiach sali obrad pojawiła się nawet Straż Marszałkowska, co było oczywistą demonstracją siły wobec burzących się uczestników posiedzenia.