Sejm - miejsce pacyfikacji opozycji i niedopuszczania do głosu strony społecznej  - zdjęcie
06.02.15, 10:40Sejm - miejsce pacyfikacji opozycji i niedopuszczania do głosu strony społecznej (fot. Wikipedia)

Sejm - miejsce pacyfikacji opozycji i niedopuszczania do głosu strony społecznej

11

Posiedzenie połączonych Komisji Spraw Zagranicznych i Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka miało burzliwy przebieg. Przewodniczący Robert Tyszkiewicz (PO), blokował zarówno posłów jak i przedstawicieli strony społecznej chcących wypowiedzieć się w sprawie konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Oficjalnie odmowa udzielenia głosu wynikała z tego, że – w opinii Tyszkiewicza – dyskusja nad konwencją już miała miejsce. Przeciwko takiemu prowadzeniu prac protestowali posłowie i członkowie organizacji pozarządowych, którzy licznie stawili się na posiedzenie. Wielu z nich chciało się wypowiedzieć, gdyż na żadnym wcześniejszym etapie legislacyjnym nie mieli takiej możliwości. Jednak protesty był ucinane. Gdy atmosfera stawała się coraz gorętsza, ni stąd ni z owąd w drzwiach sali obrad pojawiła się nawet Straż Marszałkowska, co było oczywistą demonstracją siły wobec burzących się uczestników posiedzenia.

Po około godzinie słownych przepychanek, głos uzyskała jedynie poseł Małgorzata Sadurska (PiS), która została jednocześnie pouczona, by mówiła nie dłużej niż 5 minut. Chwilę później większością koalicji rządzącej przegłosowano odrzucenie wszystkich poprawek i skierowanie ustawy ratyfikacyjnej pod głosowanie na sali plenarnej.

Posłowie opowiedzieli się za dokumentem, którego celem jest walka ze stereotypami. Z pierwszym stereotypem poradzili sobie doskonale wypracowując dziś nowe, niestandardowe rozumienie swojej własnej roli. Jak słusznie zauważył na swoim facebooku obecny na posiedzeniu marszałek Marek Jurek, wykorzeniano dziś „zwyczaje i tradycje” leżące u podstaw „stereotypowego” pojmowania ustroju parlamentarnego. Sejm nie jest już miejscem wymiany opinii, ścierania się poglądów, poszukiwania wspólnie najlepszych dla społeczeństwa rozstrzygnięć. Stał się instytucją narzucającą rozwiązania zadekretowane przez partyjne kierownictwo (posłowie PO zostali zaszantażowani przez Ewę Kopacz, że jeśli nie zagłosują za ratyfikacją, nie znajdą się na listach w jesiennych wyborach). W gmachu przy Wiejskiej blokuje się wymianę myśli i nie liczy ze zdaniem osób, których wprowadzane rozwiązania dotyczą.

Posłowie mający na ustach frazesy o przeciwdziałaniu przemocy sami posłużyli się dziś przemocą.

Kaja Godek/Stopaborcji.pl  

Komentarze (11):

anonim2015.02.6 10:42
oj, kaja, glupia jestes, oj glupia…….
anonim2015.02.6 10:52
Ty ramadarster-kim ty jesteś ze śmiesz obrazac madrą kobiete ?! Pomyliłeś fora internetowe.Na polemike z takim "bezumem" szkoda czasu !!!!!
anonim2015.02.6 10:55
Do AIR Wolfa-jak masz pisac idiotyzmy to zgłos sie do Michniuka,Urbana itd.Zasmiecarz forum tymi twoimi "mądrymi inacze" uwagami.
anonim2015.02.6 10:57
Heteronormaty wny-to demokracja w stylu Łukaszenki chłpczyku a czytajac twoje pseudo to może powinienem napisać dziewczyno ?!
anonim2015.02.6 10:59
Boromeuszwyz12 plemike ? na tym forum? smieszny jestes:)
anonim2015.02.6 11:00
Boromeuszwyz12 sobie pisze, bo mi wolno… a ty nie marnuj na mnie czasu i sie odczep:)
anonim2015.02.6 12:36
tych posełków to bym wszystkich zapier...na śmierć
anonim2015.02.6 14:40
CP- Nuże prędzej do prokuratury! Najlepiej ścigaczem na tylnym kółku!-D
anonim2015.02.6 15:48
@AirWolf: Zastopuj propagandę. Posłom, o ile wiem, również nie pozwolono się wypowiedzieć...
anonim2015.02.6 21:24
@AirWolf: Myślałem, że komisja jest właśnie "od dyskutowania", a "od głosowania" jest "plenum". Zresztą nie pierwszy już raz panowie od Palikota przerywają debatę, żeby uniemożliwić TTrwam zapoznanie szerszej publiczności z problemem (inna sprawa, że nie dziwi tu waleczność posłów PiSu przed kamerami). W sprawie wysłuchania dotyczącego koncesji dla TTrwam też były "wnioski formalne", by zakończyć debatę i przejść do głosowania...
anonim2015.02.6 23:05
@AirWolf: Wybacz, ale nasz Sejm nie słynie z dyskutowania, ale jako maszynka do głosowania, co w kontekście filmowania i "zbijania punktów" przez opozycję rodzi podejrzenia jak opisałem - próby utrącania okazji do przedstawienia wyborcom innego punktu widzenia.