"Zachód reaguje tylko wówczas, gdy w grę wchodzą polityczne interesy"
- Trzeba bronić wolności słowa, jednak nie można zgadzać się na wulgarność satyry, jak ta w „Charlie Hebdo”. Nie znajduję w niej nic humorystycznego ani pomagającego refleksji, a taki jest cel trafnej karykatury. Oczywiście nikt nie ma prawa używać przemocy fizycznej wobec tych, którzy stosują przemoc literacką, ale to, co zrobiły francuski rząd i cała Europa, jest polityczną manipulacją. Nigdy wcześniej tak wielu prezydentów i przywódców państw nie wyszło razem na ulice w proteście. Jeśli chcieli zademonstrować, że świat dłużej nie może milczeć wobec przemocy, to jestem to w stanie zrozumieć. Jeśli nie nastąpią kolejne wspólne protesty przeciw przemocy na świecie, oznaczać to będzie, że Europa jest zainteresowana tylko samą sobą, a nie prawdziwą wolnością czy sprawiedliwością. Zauważmy, że nikt nie protestuje przeciw okrutnej przemocy na Bliskim Wschodzie - mówi w rozmowie z Beatą Zajączkowską ks. Samir Khalil Samir SJ.