Wiadomości
Thaïs nie żyje od ponad czterech lat. Chorowała na leukodystrofię metachromatyczną, genetyczną chorobę zwyrodnieniową układu nerwowego. Diagnoza spadła na tę szczęśliwą rodzinę jak grom z jasnego nieba: „Powiedzieli, że nie będzie żyła długo i że będzie bardzo cierpieć. W nadchodzących miesiącach Thaïs stopniowo straci wszystkie czynności życiowe: chód, zdolność poruszania się w ogóle, mowę, wzrok i słuch… A na końcu życie. I na koniec wyrok: ta choroba jest nieuleczalna. Nie istnieje żadna terapia. Zero nadziei. Koniec szczęścia. Przynajmniej takiego, jak je dotąd pojmowałam” – pisze jej mama, francuska dziennikarka Anne-Dauphine Julliand. Chorobie dziewczynki i walki jej rodziny o dodanie życia danym jej dniom autorka poświęciła swoją pierwszą książkę „Ślady małych stóp na piasku”.