Wiadomości
Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej jest po prostu dokumentem złym i zbędnym w naszym systemie prawnym. Niejednokrotnie eksperci, choćby z Ordo Iuris, wykazywali jego sprzeczność z polską konstytucją, a także ideologiczne osadzenie problemu przemocy w kontekście „walki płci”. Rozwiązania, jakie konwencja proponuje, w dużej mierze już są w naszym kraju realizowane. A nadzieja, jakoby przemoc została całkowicie wyeliminowana wraz z ratyfikacją dokumentu, to mrzonka. Czego przykładem są kraje, które wdrożyły u siebie rozwiązania unijne. Najwięcej przemocy kobiety doświadczają w krajach skandynawskich (Dania – 52%, Finlandia – 47%, Szwecja – 46%), średnia unijna to 33%. Według Raportu Agencji Praw Podstawowych Polska na tle całej Unii Europejskiej odznacza się najniższym wskaźnikiem przemocy doświadczanej przez kobiety od obecnego lub byłego partnera. Jesteśmy państwem o najniższym odsetku przypadków stosowania przemocy fizycznej lub s