Wiadomości
Według wielu dziennikarzy i polityków opozycji rośnie międzynarodowa presja na Polskę. Już nie tylko Unia Europejska, ale nawet USA z niepokojem patrzą na wydarzenia w naszym kraju, gdzie łamie się konstytucję, niszczy demokrację, ogranicza wolność słowa; gdzie jedna partia zawłaszczyła sobie wszystko: sejm, senat, urząd prezydenta, media, sądy (jak twierdzi pewien hałaśliwy choć mało jeszcze utytułowany aktor). Ze wszystkich zakątków świata słyszy się nawoływania o opamiętanie i zachowanie zdrowego rozsądku. Taką narrację próbuje się wtłoczyć Polakom w głowy. Rzeczywistość na szczęście wygląda inaczej. Któż, bowiem, jest oburzony? Czy kilku lewicowych parlamentarzystów w Brukseli można od razu nazwać Unią Europejską? Stosując taką logikę, równie dobrze rzec by można, że Unia Europejska w pełni popiera działania rządu PiS. Przecież premierzy Węgier i Wielkiej Brytanii w pełni podzielają polskie stanowisko. Nie jest mi wiadomo o żadnej oficjalnej wypowiedzi któregokolwiek premiera potęp