Wiadomości
Absurdalność hasła przełożyła się na frekwencję. W tak bardzo reklamowanym i nagłaśnianym przedsięwzięciu wzięło udział około dwóch tysięcy osób. Być może to odzwierciedlenie sondaży, z których wynika, że ciągle jeszcze znacznie więcej jest przeciwników przerywania ciąży niż zwolenników. Z badania CBOS z 2013 roku wynika, że aborcję za zło, które nigdy nie może być usprawiedliwione, uważa 75. proc. Polaków. Co ciekawe, liczba przeciwników aborcji systematycznie rośnie. Być może wpływ na te dane ma coraz większa świadomość tego, czym jest aborcja i jakie są jej faktyczne skutki, łącznie z syndromem aborcyjnym, który może pojawić się nawet szereg lat po usunięciu ciąży. Niewykluczone, że na wynik sondaży wpływają regularnie prowadzone kampanie organizacji pro-life na ulicach miast czy pikiety pod szpitalami, w których aborcje są przeprowadzane. Wpływ na zmianę myślenia ma także psychologia prenatalna, która bada zachowania i emocje dziecka jeszcze przed urodzeniem. To wszystko dowodzi, ż