Wiadomości
Dla zwolenników aborcji byłoby idealnie, gdyby ci, którzy bronią życia, siedzieli cicho. A że ci cicho siedzieć nie chcą, to próbuje się ich wyeliminować z debaty. Sposoby są rozmaite. Można obśmiać, można sprowadzić tezy do absurdu, można kłamać, byle do głosu nie dopuścić tych, którzy sprzeciwiają się legalnemu zabijaniu dzieci. Ostatnio palcem Jarosławowi Kaczyńskiemu pogroziła Danuta Wałęsowa. „Apeluję panie prezesie niech się pan opamięta, nie ma pan dzieci, nie ma pan żony. Co pan wie o życiu pszczół, jak pan w ulu nie mieszka” – mówiła była Pierwsza Dama.